Rozwój bliski zatrudnienia gracza niechcianego w Katowicach i w Bytomiu

09.08.2011
Po kontuzji Adama Krakowskiego, Mirosław Smyła, trener Rozwoju Katowice, musi szukać wzmocnień zaledwie na cztery dni przed startem III ligi. Planuje pozyskać Bartłomieja Ruckiego.
- Krakowski prezentował się tak, że byłby w zasadzie nie do wyjęcia z podstawowego składu - przyznaje Smyła. 20-letni napastnik w sparingu ze Skrą Częstochowa naderwał więzadło i uszkodził łąkotkę. Czeka go co najmniej półroczna przerwa w grze. - Dlatego teraz szukamy młodzieżowca, który będzie w stanie wskoczyć do wyjściowej jedenastki za Adama - informuje były szkoleniowiec GKS-u Tychy.

W sobotnim sparingu z Polonią Marklowice sprawdzany był 19-letni Bartłomiej Rucki, który w wygranym 4-1 meczu, pokazał się nieźle. - Widać, że coś potrafi. Przeprowadził kilka ładnych akcji. W porównaniu z resztą naszych młodzieżowców gra chyba w sposób najbardziej "dorosły". Ostatecznej decyzji jeszcze nie podjęliśmy. W środę zorganizujemy wewnętrzną gierkę, na której ponownie będzie mógł "sprzedać" umiejętności - dodaje trener.

19-latek może więc dołączyć do starszego o cztery lata brata Dariusza, który kilka tygodni temu trafił do Rozwoju. Wiosną obaj występowali w Skałce Żabnica, do której Bartłomiej był tylko wypożyczony z Wisły Ustronianki. Tego lata zawodnik był na testach w Polonii Bytom, GKS-ie Katowice i tam go nie chciano, co może jeszcze nie dziwi. Podziękowano mu jednak również w BKS-ie Stal Bielsko-Biała, który gra w tej samej klasie rozgrywkowej, co katowiczanie.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również