Pożegnania w Rozwoju
03.01.2009
Wczoraj informowaliśmy o zakusach Rozwoju na Grzegorz Bonka, Damiana Gackiego i Ireneusza Kościelniaka. Bez względu na to, czy wyżej wymienieni rzeczywiście trafią do klubu, z obecnej kadry katowiczan ubędzie co najmniej kilku graczy.
Po okresie wypożyczenia do chorzowskiego Ruchu wrócił już Michał Brzozowski. - To poważne osłabienie - przyznaje trener Krzysztof Izydor, który chętnie widziałby "Brzozę" z powrotem. Inaczej mają się sprawy z Markiem Kolonką, Krzysztofem Buffim i Łukaszem Sudołem. Zaskoczeniem jest zwłaszcza chęć pożegnania z Kolonką, który był podstawowym bramkarzem zespołu przez ostatnie kilkanaście lat! - Chciałbym, by wrócił do nas Wojtek Dziura, która znajduje się obecnie w kadrze GKS-u Katowice - dodaje Izydor. Jeszcze dłużej niż Kolonko, bo przez całą swoją karierę, związany z Rozwojem jest Buffi.
Ze Zgody odejdzie także Marcin Polarz, choć szkoleniowiec wolałby go w zespole zostawić. - Nie interesuje mnie rola rezerwowego, który może liczyć jedynie na kilkunastominutowe występy - zaznacza dotychczasowy kapitan drużyny. Zawodnik pod koniec rundy jesiennej stracił miejsce na środku defensywy, gdzie pewny plac mieli Przemysław Gałecki i Rafał Lis.
Po okresie wypożyczenia do chorzowskiego Ruchu wrócił już Michał Brzozowski. - To poważne osłabienie - przyznaje trener Krzysztof Izydor, który chętnie widziałby "Brzozę" z powrotem. Inaczej mają się sprawy z Markiem Kolonką, Krzysztofem Buffim i Łukaszem Sudołem. Zaskoczeniem jest zwłaszcza chęć pożegnania z Kolonką, który był podstawowym bramkarzem zespołu przez ostatnie kilkanaście lat! - Chciałbym, by wrócił do nas Wojtek Dziura, która znajduje się obecnie w kadrze GKS-u Katowice - dodaje Izydor. Jeszcze dłużej niż Kolonko, bo przez całą swoją karierę, związany z Rozwojem jest Buffi.
Ze Zgody odejdzie także Marcin Polarz, choć szkoleniowiec wolałby go w zespole zostawić. - Nie interesuje mnie rola rezerwowego, który może liczyć jedynie na kilkunastominutowe występy - zaznacza dotychczasowy kapitan drużyny. Zawodnik pod koniec rundy jesiennej stracił miejsce na środku defensywy, gdzie pewny plac mieli Przemysław Gałecki i Rafał Lis.
Polecane