Piłkarze płaczą za Stachem
Rezygnacja Stach jest zaskoczeniem. Co prawda po niepowodzeniu w czwartej kolejce z Beskidem Skoczów szkoleniowiec oddał się do dyspozycji zarządu, ale - jak sam podkreślał - zrobił to, by zmobilizować zawodników do lepszej gry. Ci wstawili się za swoim trenerem, podobnie do całej sutuacji podeszli działacze klubu ze Zgody. Wyglądało na to, że do zmiany na ławce trenerskiej w najbliższym czasie na pewno nie dojdzie.
Po sobotniej porażce z LZS Leśnica Piotr Stach podał się jednak do dymisji, która została przez zarząd przyjęta. - Nawet gdybyśmy wygrali, to podjąłbym taką samą decyzję - zdradza były już opiekun III-ligowca. - Przemyślałem wszystko na spokojnie. Moja rezygnacja nie była podyktowana rozżalaniem z powodu przegranego meczu. Całą winę za słabe wyniki biorę na siebie. Piłkarze robili, co mogli - zaznacza 35-latek.
Stach pojawił się w Katowicach w zimie, zaraz po tym jak rozstał się z Koszarawą Żywiec. Początek miał kapitalny. Drużyna wygrała aż sześć spotkań z rzędu i z 11. miejsca przesunęła się na 3. lokatę! W klubie zaczęto głośno mówić o awansie do II ligi. Ten został jednak przegrany w ostatniej kolejce w starciu z GKP Gorzów Wielkopolski. - Wtedy coś w chłopakach się załamało. Gdyby udało się wtedy wywalczyć promocję, to bylibyśmy wielcy. A tak od początku tego sezonu drużyna nie była już sobą - wyjaśnia były zawodnik Zagłębia Sosnowiec.
Sam zainteresowany podkreśla jednak, że jest zadowolony z pracy, jaką wykonał dla klubu. - Udało mi się zmienić styl zespołu. Przede wszystkim Rozwój przestał grać w archaicznym systemie 3-5-2. Co więcej, rozpocząłem przebudowę drużyny. Pamiętajmy, że za jakieś 2 lata z drużyny odejdzie połowa podstawowego składu. Marek Kolonko, Marcin Polarz, Adam Bosowski, Rafał Lis czy Krzysztof Buffi mają już przecież swoje lata. Klub powinien iść dalej w tym kierunku, by ogrywać zdolną młodzież. Będę mu w tym kibicował. Cieszę się, że miałem okazję pracować z takimi ludźmi jak Zbigniew Dziura, kierownik klubu - zaznacza szkoleniowec, który był mile zaskoczony postawą zawodników. - Po tym jak dowiedzieli się o mojej decyzji, kilku z nich miało łzy w oczach - przyznaje.
Kto będzie nowym trenerem Rozwoju? - Dzisiaj rano było jeszcze kilkunastu kandydatów. Teraz jest to już znacznie mniej liczne grono. Chcielibyśmy wyjaśnić wszystko do czwartku - informuje Marcin Nowak, rzecznik prasowy klubu. Do momentu wyboru nowego szkoleniowca treningi zespołu będzie prowadził Rafał Lis, dotychczasowy asystent Stacha.