Kapitan Rozwoju: Mirosław Smyła? Trener na ekstraklasę!

29.05.2012
Rafał Lis i Mirosław Smyła to dwa filary Rozwoju Katowice i filary awansu klubu z Brynowa do II ligi. Nie jest wykluczone, że obu z nich w nowym sezonie zabraknie, choć...
Jest też cień szansy, że obaj zostaną. Wszak kapitan Lis zapowiedział po decydującym meczu z Leśnicą zakończenie kariery. Co na to trener? - Rafał musi zostać, bo ma wielki wpływ na tę drużynę. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. To 100-procentowy kapitan, z krwi i kości. Takiego życzę każdemu trenerowi - komplementuje Smyła.

Również koledzy Lisa nie do końca wierzą, że jego decyzja jest ostateczna. - Spokojnie, Michael Jordan też kilka razy kończył karierę. Będziemy namawiać Rafała do zmiany decyzji - uśmiecha się Przemysław Gałecki, gracz katowiczan. - O swoich zamiarach powiedział nam przed meczem z Leśnicą. Mówił drżącym głosem, widać, ile emocji go to kosztowało. Zaskoczył nas - przyznaje trener.

Szkoleniowcowi umowa wygasa natomiast w czerwcu, a ponoć zwrócił na siebie uwagę chociażby GKS-u Katowice. Jego też może więc zabraknąć? - Awans to w sporej mierze zasługa sztabu szkoleniowego. Trener Smyła naprawdę wiedział, jak te klocki poukładać. Czerpaliśmy od niego moc. W trakcie sezonu nie chcieliśmy się głaskać, ale teraz już mogę to powiedzieć - to trener, dla którego II liga to zbyt niski poziom. Jego miejsce jest w ekstraklasie! - chwali Rafał Lis. Dla kibiców Rozwoju lepiej byłoby, gdyby obaj zdecydowali się jednak zostać...
źródło: Sport

Przeczytaj również