Jest Rozwój! Katowice mają drugi klub na szczeblu centralnym...
eśnica do tej pory była przekleństwem Rozwoju - przez trzy i pół sezonu udało się ją pokonać raz, i to na wyjeździe. LZS zawsze wywoził za to komplet punktów ze Zgody, dlatego..
- Od kilku meczów czuliśmy presję. Mieliśmy 11 punktów przewagi i musieliśmy w końcu tę kropkę nad „i” postawić. Leśnica przyjechała do nas trochę rozluźniona, a my byliśmy bardzo zdeterminowani. Chcieliśmy przypieczętować awans u siebie. Udało się! I to w takim stylu. Mecz nam się bardzo fajnie ułożył. Gol Sebastiana Gielzy, potem rzut karny... Wszystko przebiegało pod nasze dyktando - mówi Rafał Lis, który w 39. minucie wykorzystał rzut karny.
- Wygraliśmy bezdyskusyjnie. Udowodniliśmy, że to właśnie nam należy się awans. Do przerwy prowadziliśmy 3:0 i w zasadzie było „posprzątane” - cieszył się Konrad Nowak, który wpadł już w oko wysłannikom kilku klubów. Zagrał nawet w testowym spotkaniu Wisły Kraków.
Wczoraj najważniejsze było dla niego zwycięstwo, które dało awans Rozwojowi. - To było widowisko godne lidera. Szatnia bawi się, tańczy, śpiewa... Chciałoby się przeżywać takie momenty jak najczęściej. Ten mecz był ukoronowaniem prawie dwóch lat pracy. Po pierwsze: udokumentowaliśmy awans zasłużonymi punktami, a po drugie - zawodnicy urzekli mnie dziś sposobem gry, dyscypliną taktyczną, chęcią, pięcioma pięknymi bramkami... - chwalił Mirosław Smyła.