Jest Rozwój! Katowice mają drugi klub na szczeblu centralnym...

27.05.2012
- To spotkanie było ukoronowaniem dwóch lat naszej pracy. To było „to”. Chciałoby się przeżywać takie momenty jak najczęściej - cieszył się Mirosław Smyła po wczorajszym zwycięstwie, które dało awans.

eśnica do tej pory była przekleństwem Rozwoju - przez trzy i pół sezonu udało się ją pokonać raz, i to na wyjeździe. LZS zawsze wywoził za to komplet punktów ze Zgody, dlatego..

- Od kilku meczów czuliśmy presję. Mieliśmy 11 punktów przewagi i musieliśmy w końcu tę kropkę nad „i” postawić. Leśnica przyjechała do nas trochę rozluźniona, a my byliśmy bardzo zdeterminowani. Chcieliśmy przypieczętować awans u siebie. Udało się! I to w takim stylu. Mecz nam się bardzo fajnie ułożył. Gol Sebastiana Gielzy, potem rzut karny... Wszystko przebiegało pod nasze dyktando - mówi Rafał Lis, który w 39. minucie wykorzystał rzut karny.

- Wygraliśmy bezdyskusyjnie. Udowodniliśmy, że to właśnie nam należy się awans. Do przerwy prowadziliśmy 3:0 i w zasadzie było „posprzątane” - cieszył się Konrad Nowak, który wpadł już w oko wysłannikom kilku klubów. Zagrał nawet w testowym spotkaniu Wisły Kraków.

Wczoraj najważniejsze było dla niego zwycięstwo, które dało awans Rozwojowi. - To było widowisko godne lidera. Szatnia bawi się, tańczy, śpiewa... Chciałoby się przeżywać takie momenty jak najczęściej. Ten mecz był ukoronowaniem prawie dwóch lat pracy. Po pierwsze: udokumentowaliśmy awans zasłużonymi punktami, a po drugie - zawodnicy urzekli mnie dziś sposobem gry, dyscypliną taktyczną, chęcią, pięcioma pięknymi bramkami... - chwalił Mirosław Smyła.

źródło: sportslaski.pl/ strona.rozwoj.info.pl

Przeczytaj również