"Gdybyśmy grali tak od początku sezonu, to podium byłoby nasze"
07.06.2009
Wysoka wygrana na stadionie w Zabrzu była triumfem nie tylko myśli szkoleniowej Damiana Galei, ale także - wcale nie mniejszym - Przemysława Gałeckiego i Tomasza Wańka. - Jak to jest wygrać na terenie swojego byłego klubu? Fajne uczucie. Dla mnie to zresztą pierwszy taki przypadek - zauważył ten pierwszy, niegdyś ostoja defensywy zabrzańskiego zespołu.
W innym tonie wypowiadał się natomiast drugi z piłkarzy świetnie znających obiekt przy Jaskółczej. - Trochę nieprzyjemnie pogrążać drużynę, w której przecież się wychowałem - podkreślał Waniek, autor dwóch trafień. - Choć tak naprawdę byliśmy od Walki lepsi jeszcze o więcej niż tylko pięć bramek - rzucił Gałecki, dla którego jedynym powodem do zmartwień była... żółta kartka. Ta wyeliminuje go z występu w pierwszej kolejce następnego sezonu.
Najgorsza zresztą wczoraj dla gości była właśnie świadomość tego, że teraz czeka ich przerwa. - Biorąc pod uwagę całe rozgrywki, były one w naszym wykonaniu mocno średnie. Gdybyśmy jednak grali cały czas tak jak na wiosnę, to dzisiaj bylibyśmy w pierwszej trójce ligi. A może udałoby się nawet powalczyć o awans - przekonywał Waniek. Wszystko przed Rozwojem...
W innym tonie wypowiadał się natomiast drugi z piłkarzy świetnie znających obiekt przy Jaskółczej. - Trochę nieprzyjemnie pogrążać drużynę, w której przecież się wychowałem - podkreślał Waniek, autor dwóch trafień. - Choć tak naprawdę byliśmy od Walki lepsi jeszcze o więcej niż tylko pięć bramek - rzucił Gałecki, dla którego jedynym powodem do zmartwień była... żółta kartka. Ta wyeliminuje go z występu w pierwszej kolejce następnego sezonu.
Najgorsza zresztą wczoraj dla gości była właśnie świadomość tego, że teraz czeka ich przerwa. - Biorąc pod uwagę całe rozgrywki, były one w naszym wykonaniu mocno średnie. Gdybyśmy jednak grali cały czas tak jak na wiosnę, to dzisiaj bylibyśmy w pierwszej trójce ligi. A może udałoby się nawet powalczyć o awans - przekonywał Waniek. Wszystko przed Rozwojem...
Polecane