Galeja odesłał byłego napastnika Odry, ale chce za to snajpera Rakowa
26.01.2010
Sporo można było oczekiwać zwłaszcza po Piotrze Adamczyku, kiedyś liderze Skalnika Gracza, a jeszcze w poprzednim sezonie wyróżniającym się zawodniku I-ligowej wówczas Odry Opole. Ale z dużej chmury mały deszcz... W sparingu z Górnikiem Zabrze napastnik niczym nie zachwycił.
Być może siłę ofensywną katowiczan podniesie natomiast Mateusz Zachara. Piłkarz Rakowa Częstochowa, mimo zaledwie 19 lat, ma już spory bagaż futbolowych doświadczeń. Jesienią należał do podstawowych zawodników II-ligowca..
- Jestem zdecydowany na angaż Mateusza - oznajmia Galeja. - Tutaj ważniejsza od kwestii sportowej jest jednak ta organizacyjna. Jeżeli Raków zdecyduje się na przystąpienie wiosną do rozgrywek, to Zachara wróci pod Jasną Górę. Jeśli nie, zostanie u nas - dodaje.
Z kolei dziurę po Łukaszu Maciongowskim może wypełnić Jarosław Luty. 24-latek, obecnie piłkarz III-ligowego Beskidu Andrychów, był już swego czasu podopiecznym Damiana Galei - w GKS-ie Tychy.
- Wówczas sprawy pozasportowe i kontuzje nie pozwoliły mu na dobrą grę - przypomina szkoleniowiec Rozwoju. - Wcześniej, gdy występował w Górniku Wesoła, chwilami naprawdę imponował. Dlatego nie ma co ukrywać - Jarek jest bardzo blisko Rozwoju - przyznaje.
Być może siłę ofensywną katowiczan podniesie natomiast Mateusz Zachara. Piłkarz Rakowa Częstochowa, mimo zaledwie 19 lat, ma już spory bagaż futbolowych doświadczeń. Jesienią należał do podstawowych zawodników II-ligowca..
- Jestem zdecydowany na angaż Mateusza - oznajmia Galeja. - Tutaj ważniejsza od kwestii sportowej jest jednak ta organizacyjna. Jeżeli Raków zdecyduje się na przystąpienie wiosną do rozgrywek, to Zachara wróci pod Jasną Górę. Jeśli nie, zostanie u nas - dodaje.
Z kolei dziurę po Łukaszu Maciongowskim może wypełnić Jarosław Luty. 24-latek, obecnie piłkarz III-ligowego Beskidu Andrychów, był już swego czasu podopiecznym Damiana Galei - w GKS-ie Tychy.
- Wówczas sprawy pozasportowe i kontuzje nie pozwoliły mu na dobrą grę - przypomina szkoleniowiec Rozwoju. - Wcześniej, gdy występował w Górniku Wesoła, chwilami naprawdę imponował. Dlatego nie ma co ukrywać - Jarek jest bardzo blisko Rozwoju - przyznaje.
Polecane