Dla jednego z najlepszych pomocników III ligi nastały trudne czasy

12.10.2009
- Adam Giesa jest gotowy, by grać w pełnym wymiarze czasowym, ale ja muszę być uczciwy wobec innych piłkarzy, którzy obecnie prezentują się po prostu lepiej niż on - wyjaśnia Damian Galeja.
Adam Giesa w ubiegłym sezonie należał do najlepszych zawodników III ligi. Jednak w bieżących rozgrywkach zwykle zasiada zaledwie na ławce rezerwowych. - Jestem po kontuzji, dlatego trener stara się mnie jeszcze oszczędzać. Ja sam czuję się już natomiast na siłach, by grać przez pełne 90 minut - zapewnia pomocnik, który w trakcie ostatniego spotkania z BKS-em pojawił się na murawie na pół godziny i zdążył popisać się kilkoma nieszablonowymi zagraniami.

Dlaczego zatem jeden z najlepszych technicznie piłkarzy ligi nie ma miejsca w składzie Rozwoju? - Muszę być uczciwy wobec innych piłkarzy, którzy na chwilę obecną prezentują się po prostu lepiej niż on - wyjaśnia trener Damian Galeja. A Giesie nie pozostaje nic innego, jak tylko przekonać szkoleniowca do siebie dobrymi występami w.... rezerwach.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również