Damian Galeja: Nie przegrałem. Odchodzę z podniesioną głową
26.08.2010
Z tym, że Rozwój zalicza poważny falstart, nikt nie polemizował. Ale informacja o zmianie szkoleniowca zaskoczyła... Również samego Damiana Galeję. - W kuluarach coś się o takiej możliwości mówiło. Ja sam żadnego ultimatum przed sobotnim meczem z LZS-em Leśnica jednak nie otrzymałem. Teraz mogę powiedzieć, że liczyłem na więcej czasu na przebudowę tego zespołu - przyznaje były już szkoleniowiec III-ligowca.
Jak dziś spogląda na swoje dokonania przy ul. Zgody? - Nie przegrałem. Odchodzę z podniesioną głową. Przejmowałem drużynę która była w trudnej sytuacji, ale udało się szybko wyjść na prostą. Z drugiej strony, nie ukrywam, że po poprzednim sezonie pozostał niedosyt. W końcu postawiono przed nami za cel awans. Tutaj mogę mieć do siebie pretensje - podkreśla, ale myśli już też o kolejnym wyzwaniu. I wcale nie wyklucza, że podejmie je w niższej lidze...
- Gdyby zgłosił się lub z niższego szczebla, który przedstawiłby mi ambitny plan, to odpoczynek poszedłby na bok. Bo ze mnie już taki trochę pracoholik, ale w pozytywnym sensie. Po prostu lubię, gdy coś się dzieje. Przykładowo, teraz jestem w domu ledwie trzy dni, a już mnie skręca - uśmiecha się Galeja. A co, jeśli na oferty będzie musiał poczekać dłużej? - Wolny czas na pewno wykorzystam efektywnie. Chcę się dalej uczyć, dlatego pomyślałbym o jakimś stażu...
Jak dziś spogląda na swoje dokonania przy ul. Zgody? - Nie przegrałem. Odchodzę z podniesioną głową. Przejmowałem drużynę która była w trudnej sytuacji, ale udało się szybko wyjść na prostą. Z drugiej strony, nie ukrywam, że po poprzednim sezonie pozostał niedosyt. W końcu postawiono przed nami za cel awans. Tutaj mogę mieć do siebie pretensje - podkreśla, ale myśli już też o kolejnym wyzwaniu. I wcale nie wyklucza, że podejmie je w niższej lidze...
- Gdyby zgłosił się lub z niższego szczebla, który przedstawiłby mi ambitny plan, to odpoczynek poszedłby na bok. Bo ze mnie już taki trochę pracoholik, ale w pozytywnym sensie. Po prostu lubię, gdy coś się dzieje. Przykładowo, teraz jestem w domu ledwie trzy dni, a już mnie skręca - uśmiecha się Galeja. A co, jeśli na oferty będzie musiał poczekać dłużej? - Wolny czas na pewno wykorzystam efektywnie. Chcę się dalej uczyć, dlatego pomyślałbym o jakimś stażu...
Polecane