Czy będą postrachem obrońców?
14.09.2009
Katowicki Rozwój po słabym początku sezonu od trzech spotkań sukcesywnie pnie się w górę tabeli. Po tym, jak zawodnicy Damiana Galei odprawili z bagażem trzech goli Rajfel Krasiejów i Victorię Chróścice, w niedzielę rozgromili na wyjeździe Start Bogdanowice aż 5-0. Co ciekawe, worek z bramkami rozwiązał się dopiero po przerwie. - Choć w pierwszej połowie również graliśmy dobrą piłkę i spokojnie powinniśmy prowadzić przynajmniej dwoma golami, dopiero w drugiej części spotkania udało nam się udokumentować naszą przewagę - mówi Dawid Gajewski, autor dwóch trafień we wspomnianym pojedynku.
Siła ofensywna katowiczan wzrosła po tym, jak do klubu sprowadzono Bartosza Polisa z drużyny innego III-ligowca, Orła Babienica/Psary. Warto odnotować, że zarówno Polis jak i Gajewski już trzy razy w tym sezonie znajdowali sposób na bramkarzy przeciwnika. - Bartek idealnie wywiązuje się z funkcji "czarnego konia" zespołu. Po raz kolejny wchodzi w drugiej połowie i od razu wpisuje się na listę strzelców. Na boisku dogadujemy się bardzo dobrze i mam nadzieję, że wspólnie będziemy postrachem dla obrońców innych drużyn - śmieje się snajper.
Przypomnijmy, że 21-letni napastnik jest do Rozwoju jedynie wypożyczony z Górnika Zabrze, w barwach którego zadebiutował w ramach Pucharu Ekstraklasy. - Oczywiście chciałbym wrócić do Zabrza, ale mówiąc szczerze, na razie skupiam się wyłącznie na dobrych występach w barwach katowiczan - przyznaje "Gajos". - Okres wypożyczenia kończy się z ostatnim dniem grudnia i do tego czasu zamierzam zdobyć jak najwięcej bramek i udowodnić tym samym, że warto na mnie stawiać. Mimo, że różnice między klasami rozgrywkowymi obu klubów są ogromne, jednak i tam i tu trzeba nabierać doświadczenia, i ogrywać się w meczach ligowych - wskazuje wychowanek Concordii Knurów.
Siła ofensywna katowiczan wzrosła po tym, jak do klubu sprowadzono Bartosza Polisa z drużyny innego III-ligowca, Orła Babienica/Psary. Warto odnotować, że zarówno Polis jak i Gajewski już trzy razy w tym sezonie znajdowali sposób na bramkarzy przeciwnika. - Bartek idealnie wywiązuje się z funkcji "czarnego konia" zespołu. Po raz kolejny wchodzi w drugiej połowie i od razu wpisuje się na listę strzelców. Na boisku dogadujemy się bardzo dobrze i mam nadzieję, że wspólnie będziemy postrachem dla obrońców innych drużyn - śmieje się snajper.
Przypomnijmy, że 21-letni napastnik jest do Rozwoju jedynie wypożyczony z Górnika Zabrze, w barwach którego zadebiutował w ramach Pucharu Ekstraklasy. - Oczywiście chciałbym wrócić do Zabrza, ale mówiąc szczerze, na razie skupiam się wyłącznie na dobrych występach w barwach katowiczan - przyznaje "Gajos". - Okres wypożyczenia kończy się z ostatnim dniem grudnia i do tego czasu zamierzam zdobyć jak najwięcej bramek i udowodnić tym samym, że warto na mnie stawiać. Mimo, że różnice między klasami rozgrywkowymi obu klubów są ogromne, jednak i tam i tu trzeba nabierać doświadczenia, i ogrywać się w meczach ligowych - wskazuje wychowanek Concordii Knurów.
Polecane