"Co będzie w czerwcu? Tego nie wie chyba nikt..."

20.04.2012
- Jest nas bardzo mało do grania, około 14. Dobieramy chłopaków z rezerw, a ostatnio zadebiutował nawet stoper, który wcześniej nie trenował z pierwszą drużyną - mówi Piotr Jaroszek, kapitan Skałki.
Starcie żabniczan z Odrą Opole będzie hitem tego weekendu w III lidze śląsko-opolskiej. Skałka spisuje się wiosną całkiem nieźle, u siebie wygrywając na razie wszystko. To daje jak na razie szóste miejsce w tabeli. - Każdy mecz jest dla nas bardzo ważny, bo jesteśmy w czołówce i  między trzecim a siódmym miejscem różnice punktowe są bardzo niewielkie. Ostatnio zremisowaliśmy z Victorią Częstochowa i jesteśmy na 6. pozycji, a gdybyśmy wygrali, to bylibyśmy na... trzecim - obrazuje sytuację w tabeli Jaroszek.

Na starcie z Odrą nikogo mobilizować podobno nie trzeba. - Na pewno traktujemy tę drużynę szczególnie. To jest klub zasłużony w polskiej piłce i przynajmniej mnie nie trzeba dodatkowo motywować - mówi doświadczony obrońca. Zawodnicy Vladimira Vesely'ego szanse na powodzenie w niedzielę mają tym większe, że grają na własnym boisku w Węgierskiej Górce. A tam Skałka, jako się rzekło, rezultaty ma bardzo dobre. - Nie wiem czemu tak się dzieje, bo boisko w Węgierskiej Górce nie jest jakieś inne od pozostałych. Może u siebie chłopaki się lepiej czują. Fakt faktem, że u siebie robimy te punkty i oby to trwało jak najdłużej - wyraża nadzieję Jaroszek.

Niezły start Skałki w rundzie wiosennej należy docenić tym bardziej, że sytuacja klubu wesoła nie jest. Zimą mówiło się nawet o możliwym wycofaniu drużyny z ligi. - Nie chcę się wypowiadać o sytuacji w klubie. Szczerze mówiąc to sam nie wiem, czy w czerwcu coś tu będzie, czy nic już nie będzie. Martwiliśmy się, jak sprawy się sportowo potoczą, bo drużyna została osłabiona, kilku chłopaków odeszło. Jest nas bardzo mało. Zostało bodaj 14 osób, dobieramy chłopaków z rezerw. Ostatnio zadebiutował nawet środkowy obrońca, który nigdy wcześniej nie trenował z pierwszą drużyną i poradził sobie w miarę przyzwoicie. Staramy się jakoś dograć do czerwca. A co się będzie działo wtedy? Chyba nikt tego nie wie... - przyznaje Jaroszek.

Skąd więc gracze z Żabnicy czerpią motywację do gry? - O awansie nie ma co mówić, spadek też nam nie grozi, ale motywacja w sporcie musi być. Każdy chce się pokazać, może nas ktoś zauważy, a może będziemy dalej grać w Skałce. A jako drużyna też lepiej zająć trzecie miejsce niż dziesiąte, zwłaszcza, że co roku jesteśmy wysoko. Chcemy tak ten sezon zakończyć, niezależnie od tego, co będzie się działo dalej... - kończy Piotr Jaroszek.

<strong>Program 21 kolejki III ligi śląsko-opolskiej:</strong>
Rozwój Katowice - Skra Częstochowa, sobota 11:00
Polonia Łaziska Górne - Start Odra Bogdanowice, sobota 16:30
Start Namysłów - Victoria Częstochowa, sobota 16:30
Pniówek Pawłowice - Victoria Chróścice, sobota 16:30
Szczakowianka Jaworzno - Przyszłość Rogów, sobota 16:30
TOR Dobrzeń Wielki - LZS Leśnica, sobota 16:30
Skałka Żabnica - Odra Opole, niedziela 16:00
autor: Michał Trela

Przeczytaj również