BKS - Rozwój 0-0. Nie wykorzystali szansy na "skok" w tabeli
31.08.2011
Wydarzenie
A raczej wydarzenia, które miały miejsce między 65. a 70. minutą. Najpierw Dariusz Rucki, obrońca BKS-u, w ostatniej chwili wybił piłkę Sebastianowi Gielzie, który stał niepilnowany na piątym metrze. Później natomiast Rafał Zieliński, bramkarz Stali, odważnym wyjściem powstrzymał Gielzę w sytuacji sam na sam.
Bohater
Rafał Lis. Środkowy obrońca i kapitan Rozwoju nie dopuszczał ofensywnych graczy BKS-u do sytuacji bramkowych, a w niektórych sytuacjach zachowywał się jak profesor.
Rozczarowanie
Mateusz Żyła. Trzeba zaznaczyć, że piłkarz wypożyczony do BKS-u z Podbeskidzia, brał udział w niemal każdej akcji gospodarzy, co trzeba mu zapisać na plus. Natomiast widać było wyraźnie, że daleko mu do optymalnej formy, bowiem raził niedokładnością. Jeśli dojdzie do formy i będzie tak samo aktywny, ale zdecydowanie bardziej dokładny, wtedy na pewno stanie się prawdziwym wzmocnieniem bialan.
Co ciekawego
- "Chcemy awansu, BKS, chcemy awansu!" - skandowali kibice Stali. Może po dwóch wicemistrzostwach i trzecim miejscu w ostatnich trzech latach, ich marzenie o pierwszej pozycji wreszcie się spełni?
- W zespole gospodarzy wystąpił Mateusz Żyła. Niewiele brakowało, by lewoskrzydłowy zagrał w tym meczu w... przeciwnej drużynie. W lipcu piłkarz Podbeskidzia Bielsko-Biała miał być wypożyczony właśnie do Rozwoju, ale ostatecznie trafił do lokalnego rywala ekstraklasowego zespołu.
- Wspomniany Żyła mógł w pierwszej połowie zdobyć bramkę kolejki. Huknął z woleja, stojąc w narożniku pola karnego, ale minimalnie spudłował.
- Rozwój nie potrafi pokonać BKS-u w Bielsku. Nie udało mu się to nigdy, w ponad 40-letniej historii rywalizacji.
- Oba zespoły nie wykorzystały okazji. Gdyby wygrali gospodarze, wskoczyliby na pozycję lidera. Gdyby zwyciężył Rozwój, przesunąłby się na drugą pozycję.
- Stal nie straciła w tym sezonie jeszcze ani jednej bramki. Z kolei Rozwój jeszcze nie wygrał na wyjeździe, trzy razy remisując.
- Od 69. minuty na boisku było... dwóch Dariuszów Ruckich. Obaj grają w przeciwnych drużynach i nie są spokrewnieni.
A raczej wydarzenia, które miały miejsce między 65. a 70. minutą. Najpierw Dariusz Rucki, obrońca BKS-u, w ostatniej chwili wybił piłkę Sebastianowi Gielzie, który stał niepilnowany na piątym metrze. Później natomiast Rafał Zieliński, bramkarz Stali, odważnym wyjściem powstrzymał Gielzę w sytuacji sam na sam.
Bohater
Rafał Lis. Środkowy obrońca i kapitan Rozwoju nie dopuszczał ofensywnych graczy BKS-u do sytuacji bramkowych, a w niektórych sytuacjach zachowywał się jak profesor.
Rozczarowanie
Mateusz Żyła. Trzeba zaznaczyć, że piłkarz wypożyczony do BKS-u z Podbeskidzia, brał udział w niemal każdej akcji gospodarzy, co trzeba mu zapisać na plus. Natomiast widać było wyraźnie, że daleko mu do optymalnej formy, bowiem raził niedokładnością. Jeśli dojdzie do formy i będzie tak samo aktywny, ale zdecydowanie bardziej dokładny, wtedy na pewno stanie się prawdziwym wzmocnieniem bialan.
Co ciekawego
- "Chcemy awansu, BKS, chcemy awansu!" - skandowali kibice Stali. Może po dwóch wicemistrzostwach i trzecim miejscu w ostatnich trzech latach, ich marzenie o pierwszej pozycji wreszcie się spełni?
- W zespole gospodarzy wystąpił Mateusz Żyła. Niewiele brakowało, by lewoskrzydłowy zagrał w tym meczu w... przeciwnej drużynie. W lipcu piłkarz Podbeskidzia Bielsko-Biała miał być wypożyczony właśnie do Rozwoju, ale ostatecznie trafił do lokalnego rywala ekstraklasowego zespołu.
- Wspomniany Żyła mógł w pierwszej połowie zdobyć bramkę kolejki. Huknął z woleja, stojąc w narożniku pola karnego, ale minimalnie spudłował.
- Rozwój nie potrafi pokonać BKS-u w Bielsku. Nie udało mu się to nigdy, w ponad 40-letniej historii rywalizacji.
- Oba zespoły nie wykorzystały okazji. Gdyby wygrali gospodarze, wskoczyliby na pozycję lidera. Gdyby zwyciężył Rozwój, przesunąłby się na drugą pozycję.
- Stal nie straciła w tym sezonie jeszcze ani jednej bramki. Z kolei Rozwój jeszcze nie wygrał na wyjeździe, trzy razy remisując.
- Od 69. minuty na boisku było... dwóch Dariuszów Ruckich. Obaj grają w przeciwnych drużynach i nie są spokrewnieni.
Polecane