Adam Giesa pożegna się z Rozwojem. "Chcę zaistnieć w wyższej lidze"
04.03.2010
W rundzie wiosennej minionego sezonu był bodaj najlepszym rozgrywającym III ligi opolsko-śląskiej, ale jesienią zniknął nagle z pola widzenia... Ledwie dwa występy w podstawowym składzie Rozwoju Katowice sprawiły, że Adam Giesa o pierwszej części obecnych rozgrywek mówi dziś z dużym rozgoryczeniem. - To dla mnie praktycznie stracony okres - przyznaje.
Duży wpływ na to miała stosowana przez Damiana Galeję taktyka. W końcu 4-3-3 to nie jest ustawienie stworzone dla typowej "dziesiątki". Wiosną powinno być już jednak lepiej. Tak przynajmniej sugerują sparingi, w których 28-latek grywa od pierwszej minuty. Ale na pytanie o swoje notowania u szkoleniowca odpowiadać nie zamierza. - Nie chcę zapeszać - mówi. A propos trenera... Galeja sprawdza ostatnio Giesę na prawym skrzydle. Co na to sam piłkarz?
- Jestem pewien, że - bez względu na to, jaką taktyką byśmy grali - w 100 procentach zdołałbym się wywiązać z zadań w środku pola. Ale jeśli trener widzi mnie na inne pozycji... Zgadzam się na wszystko. Bylebym miał miejsce w składzie - deklaruje, ale nie ukrywa też, że powoli myśli już o zmianie barw. Okazja nadarzy się już w lecie, kiedy to kończy mu się umowa z Rozwojem.
- Liczę, że w czerwcu uda mi się trafić do klubu z wyższego szczebla. Mam już swoje lata, ale chciałbym jeszcze raz zaistnieć w tej większej piłce - tłumaczy zawodnik, który w barwach GieKSy rozegrał w ekstraklasie 24 spotkania. Ostatnie sześć lat temu...
Duży wpływ na to miała stosowana przez Damiana Galeję taktyka. W końcu 4-3-3 to nie jest ustawienie stworzone dla typowej "dziesiątki". Wiosną powinno być już jednak lepiej. Tak przynajmniej sugerują sparingi, w których 28-latek grywa od pierwszej minuty. Ale na pytanie o swoje notowania u szkoleniowca odpowiadać nie zamierza. - Nie chcę zapeszać - mówi. A propos trenera... Galeja sprawdza ostatnio Giesę na prawym skrzydle. Co na to sam piłkarz?
- Jestem pewien, że - bez względu na to, jaką taktyką byśmy grali - w 100 procentach zdołałbym się wywiązać z zadań w środku pola. Ale jeśli trener widzi mnie na inne pozycji... Zgadzam się na wszystko. Bylebym miał miejsce w składzie - deklaruje, ale nie ukrywa też, że powoli myśli już o zmianie barw. Okazja nadarzy się już w lecie, kiedy to kończy mu się umowa z Rozwojem.
- Liczę, że w czerwcu uda mi się trafić do klubu z wyższego szczebla. Mam już swoje lata, ale chciałbym jeszcze raz zaistnieć w tej większej piłce - tłumaczy zawodnik, który w barwach GieKSy rozegrał w ekstraklasie 24 spotkania. Ostatnie sześć lat temu...
Polecane