Ruch - Piast 0-3. Gliwiczanie nadal w grze o mistrza

11.05.2016
Piast Gliwice pokonał chorzowian 3:0 i dzięki porażce Legii nadal ma szanse na mistrzowski tytuł. Chorzowianie w kiepskim stylu zegnają się ze swoimi kibicami
Norbert Barczyk/Pressfocus
Wydarzenie

W 34 minucie fatalny w skutkach błąd popełnił Lipski, który stracił piłkę na własnej połowie na rzecz Nespora. Napastnik Piasta wyłożył piłkę Barisiciowi, a ten umieścił piłkę w pustej bramce. Ten gol ustawił i właściwie zakończył to spotkanie.

Bohater

Martin Nespor rozegrał dzis fenomenalne zawody. Czeski napastnik asystował przy golach Barisicia i Szeligi i sam takze wpisał się na listę strzelców.

Rozczarowanie 

Piłkarze Ruchu zapowiadali, ze nie odpuszczą Piastowi i będą chcieli godnie się pożegnać z kibicami, ale z wysokości trybun wyglądało to zupełnie inaczej.

Co ciekawego?

- W kadrze meczowej Ruchu zabrakło miejsca dla Matusa Putnockiego, który wczoraj podpisał kontrakt z Lechem Poznań. Drugi raz w tym sezonie w bramce chorzowian stanął Wojciech Skaba

- W składzie Piasta dość nieoczekiwanie zabrakło Patrika Mraza, który zachorował w dniu meczu i nie był zdolny do gry

- Na meczu obecny był selekcjoner Adam Nawałka, który jutro ma podać nazwiska 28 piłkarzy powołanych do szerokiej kadry Polski na zbliżające się Mistrzostwa Europy

- Kibice z Gliwic zamówili 1000 biletów, ale w Chorzowie zjawiło się ich ok. 600

- Jako pierwszy zaatakował Piast. W 8 minucie Nespor zagrał do Bukaty, a ten po minięciu dwóch obrońców gospodarzy oddał ładny strzał, ale dobrze w bramce spisał się Skaba

- Chorzowianie dłużej utrzymywali się przy piłce, ale nie przekładało się to na ilość stwarzanych sytuacji. W 17 minucie na bramkę Szmatuły uderzył Stępiński, a kilka minut później próbował Szyndrowski, ale w obu przypadkach pewnie bronił golkiper Piasta

- W końcówce pierwszej połowy wynik dwukrotnie mógł ulec zmianie. Najpierw dużo szczęścia mieli chorzowianie, kiedy to po stracie Cichockiego oko w oko ze Skabą stanął Nespor, ale lepszy okazał się bramkarz Ruchu. Chwile później świetną sytuacje miał Stępiński, który dostał idealna piłkę na 5 metr. "Stępel" uderzył głową mocno, ale ten strzał fantastycznie wybronił Szmatuła. To może być interwencja kolejki

- W 55 minucie Ruch miał kolejna świetną okazję. Z lewej strony dośrodkował Lipski, a sam w polu karnym znalazł się Surma, ale jego strzał minimalnie minął bramkę gości

- Chwilę później strzałem głową gliwickiego bramkarza próbował zaskoczyć Moneta, ale Szmatuła z najwyższym trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką

- Piłkarze trenera Latala w drugiej połowie skupili się na obronie korzystnego rezultatu, z rzadka próbując zaskoczyć gospodarzy kontratakiem

- Ostatnie pół godziny Ruch grał tak, by nie zrobić Piastowi krzywdy, przez co na boisku nie działo sie praktycznie nic. Jedynym piłkarzem, który chciał grać był Bargiel, który pojawił sie na boisku w 66 minucie

- W ostatnich 5 minutach gliwiczanie podkręcili tempo i zdobyli w końcówce dwie bramki. Druga bramka była bardzo podobna do pierwszej. Piłkę na własnej połowie stracił Efir, a Martin Nespor pognał z nia w pole karne i pewnym strzałem pokonał Skabę. Chwile później wynik spotkania strzałem z ostrego kąta ustalił Szeliga, który wykorzystał swietne dosrodkowanie Nespora

Ruch - Piast 0:3 (0:1)

0-1 Barisić, 35 min.
0-2 Nespor, 85 min.
0-3 Szeliga, 89 min.

Ruch : Skaba - Konczkowski, Grodzicki, Cichocki, Szyndrowski - Podgórski (66' Bargiel), Surma (77' Lenartowski), Hanzel, Lipski, Moneta - Stępiński (46' Efir)

Piast : Szmatuła - Mokwa, Korun, Hebert, Pietrowski - Zivec (86' Badia), Murawski (55' Sapala), Bukata, Moskwik - Barisić (59' Szeliga), Nespor

Żółte kartki : Moskwik

Sędzia : Mariusz Złotek (Stalowa Wola)
źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również