Szczery Latal: "Drużynę trzeba wzmacniać, a nie osłabiać"

15.07.2016
Piast Gliwice w pierwszym meczu drugiej rundy kwalifikacji Ligi Europy uległ na własnym stadionie IFK Goeteborg 0-3. Pomimo, iż wicemistrz Szwecji wydawał się być jednym z trudniejszych rywali w tej fazie rozgrywek, takiego obrotu sprawy w Gliwicach nikt się nie spodziewał.
Norbert Barczyk/Press Focus
Na pomeczowej konferencji prasowej trener gliwickiego Piasta przyznał, iż IFK Goeteborg wygrał zasłużenie. - Zagraliśmy z bardzo dobrą drużyną, której na dodatek pomógł znakomity początek. Ta wygrana Goeteborga była zasłużona… - przyznał. Powodu tak wysokiej porażki czeski szkoleniowiec dopatrywał się w brakach kadrowych. - W klubie pewne osoby muszą sobie uświadomić, że przed takimi meczami drużynę trzeba wzmacniać, a nie osłabiać. Brakuje nam dwóch napastników. Odeszli ważni piłkarze, a klub z całej tej sytuacji musi wyciągnąć wnioski. Jeżeli to się nie stanie, w tym sezonie może być bardzo kiepsko... - przestrzegał szkoleniowiec Piasta Gliwice.

W odmiennym nastroju na konferencje pomeczową udał się trener szwedzkiej drużyny - Jorgen Lennartsson. Był on zadowolony z postawy swoich podopiecznych i nie udawał zdziwienia i zadowolenia z tak wysokiego zwycięstwa IFK. Jednocześnie szwedzki szkoleniowiec potwierdził świetnie przygotowanie piłkarzy do meczu, którzy byli gotowi na zmianę sytemu gry linii defensywnej Piasta. - Zwykle mamy większe posiadanie piłki, ale tym razem oddaliśmy inicjatywę i zagraliśmy bardzo mądrze. Graliśmy z kontrataku - powiedział trener Goeteborga, który przy okazji podziękował za przyjęcie na stadionie, w samych superlatywach wypowiedział się o miejscowych kibicach, a także zaprosił ich na mecz rewanżowy. Pomimo wygranej trzema bramkami szwedzki szkoleniowiec przestrzegał swoich zawodników, iż to dopiero połowa drogi do kolejnej rundy kwalifikacji i zapowiedział, że w meczu na własnym stadionie jego piłkarze będą chcieli kontynuować dobrą grę, szczególnie w obronie.
 
autor: MG

Przeczytaj również