Foto: jsw.pl
Zjechali na dół i nabrali szacunku do pracy górników
Data: 10:46, 2011-12-13
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla zjechali 838 metrów pod ziemię w kopalni Borynia-Zofiówka. - To był dla mnie szok. Nie przypuszczałem, że w takich warunkach się pracuje - mówił Zbigniew Bartman.- Jeśli ktoś się czegoś obawiał, to raczej przed zjazdem. Później obawy ustępują. Początkowo myślisz sobie, że będąc ok. 850 metrów pod ziemią, coś może się stać, ale w momencie, kiedy już się zjeżdża, te wszystkie odczucia zamieniają się bardziej w ciekawość - mówił po wyjeździe Michał Łasko.
Wśród zawodników byli i tacy, dla których zjazd do kopalni nie jest niczym nowym. Paweł Rusek zjeżdżał już po raz kolejny! - Może już czas pomyśleć o emeryturze? - mówił z uśmiechem.
- Gdy pojawiłem się w klubie, to dowiedziałem się, że czeka mnie taki "fedrunek". Cieszyłem się jak dziecko. Dla większości z nas to niebywała atrakcja, która może się w życiu już nie zdarzyć. Nie potrafiłem się doczekać wczesnego ranka. O żadnych trudnościach ze wstawaniem nie było więc mowy, choć to pora dla nas niecodzienna - przyznał Zbigniew Bartman.
A same wrażenia? - To był dla mnie szok. Nie przypuszczałem, że w takich warunkach się pracuje. A przecież są jeszcze niższe pokłady i pewnie trudniej przychodzi fedrować. Zawsze miałem szacunek dla górników, a teraz jestem pełen podziwu i respektu - do kwadratu - dodał Bartman.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT / JSW.PL


