Michał Trela: Zamknięci w skorupkach

Data: 14:51, 2012-02-03

Autor: Michał Trela

Jeszcze jako brzdąc, choć już z jasno określonymi dziennikarskimi planami na przyszłość, dostałem w szkole zadanie przeprowadzenia wywiadu. Podszedłem ambitnie - nie przepytałem wujka, o to, jak ciocia lepi pierogi, ale wymyśliłem sobie wywiad z Marcinem Broszem, wówczas trenerem Podbeskidzia. Co oczywiste, nie miałem żadnych numerów telefonów, nie znałem nikogo. Poszedłem do klubu i zacząłem się przebijać przez machinę urzędniczą. Przeszedłem przez magiel największej biurokracji świata - sekretariatu Podbeskidzia, przeszedłem rozmowę z Władysławem Szypułą i dostałem zgodę na wywiad. Osiągnąłem wówczas coś, co... dziś prawie nikomu się nie udaje. Ba, mi dziś też raczej by się nie udało!

Mój redakcyjny kolega Krzysiek Kubicki pisał niedawno o tym, że nasze kluby nie rozumieją pojęcia "medialność". To absolutna prawda, ale i to da się obejść. Podbeskidzie politykę informacyjną ma kulawą, ale jako, że trener Kasperczyk jest otwarty, to i informacje o tym, co robi drużyna da się jakoś zdobywać. Gorzej, gdy klubowy dział medialny kuleje, a trener dodatkowo jest uczulony na wszelkie rozmowy z dziennikarzami. Wtedy zdobycie jakichkolwiek informacji graniczy z cudem. Nie jest łatwo z Adamem Nawałką, co dziwne, bo jeszcze za katowickich czasów ten szkoleniowiec miał sporo ciekawego do powiedzenia. Ale absolutnym liderem tej niechlubnej klasyfikacji w naszym regionie jest właśnie Brosz.

Wstęp o moim pierwszym w życiu wywiadzie miał pokazać, że kontakt z Broszem miałem wcześniej, niż w ogóle się w branży dziennikarskiej urodziłem. Później, jak już zacząłem raczkować, też wielokrotnie z nim rozmawiałem. I zauważam postępujące u tego trenera zjawisko chowania się do wewnątrz. Czasem dało się z nim ciekawie porozmawiać. A kiedy niczego się nie notowało, nie miało się dyktafonu, to facet mówił naprawdę interesująco. Później jedynym kontaktem stały się konferencje prasowe, na których rzucał tylko jedno, dwa zdania. "Tym chłopcom nie można odmówić ambicji, to nie jest tak, że oni się nie starają. Powalczymy w następnym meczu". Gdy Brosza z Podbeskidzia zwolniono i na konferencję po meczu z GKS-em Katowice przyszedł Tomasz Świderski, jego asystent, szczęka wszystkim opadła. Konferencja trwała 10 minut! To był rekord w Bielsku nie notowany od lat.

Teraz czytam na wszelkich portalach zajmujących się Piastem, słyszę od ludzi piszących o gliwickim klubie, że z Piastem nie ma kontaktu! Już od dawna Brosz odsyłał wszystkich do Dariusza Dudka, jak Adam Nawałka odsyła do Bogdana Zająca. Teraz natomiast nawet Dudek przestał odpowiadać na pytania. Na stronie kibiców Piasta przeczytałem, że trenerzy I-ligowca zobaczyli, że w Hiszpanii trenerzy nie muszą opowiadać dziennikarzom o ocenie każdego sparingu, więc oni też nie będą.

Otóż panowie - oczywiście, że nie musicie. Warto sobie uświadomić, że jakkolwiek górnolotnie to nie zabrzmi, dziennikarze nie są sami dla siebie, ale dla czytelników, a więc kibiców. Mi może być obojętne, co Kasperczyk, Brosz, Nawałka, czy Smyła sądzi o sparingu, o danym zawodniku, czy jak ocenia przygotowania. Ale kibic chce być blisko drużyny. Chce wiedzieć, czy będą wzmocnienia, czy wszystko przebiega zgodnie z planem, dlaczego trener chciał tego, a nie innego zawodnika. Dzięki kontaktowi dziennikarzy z trenerami w kibicu może być podtrzymywane codzienne zainteresowanie klubem, odliczanie minut do startu ligi. Gdyby przez miesiąc żaden trener nie odezwał się ani jednym słowem do żadnego dziennikarza, w gazetach i na portalach przestałyby się pojawiać informacje. Po dwóch tygodniach znudziłoby się kibicom wchodzenie na nieaktualizowane strony. W efekcie o inauguracji ligi mógłby sobie przypomnieć gdzieś w kwietniu.

Więc oczywiście - trenerzy nie muszą opowiadać dziennikarzom o każdym sparingu. Mogą się wypiąć i tylko wyciągać ręce po kasę z biletów. Tylko ciekawe, jak długo kibice taki stan by akceptowali...

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, aczkolwiek zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Aby dodać komentarz, musisz się zalogować!

Rejestracja | Przypomnij hasło | Regulamin
nick:
hasło:


  • napisane przez BKSBB, 03 lutego 2012, godz. 22:09

    Może zamiast pisać tylko pojedynczo Bielsko to może też by tak czasami napisać tylko Biała ?!