Trener Rekordu po starciu z Wisłą: To był świetny mecz
Data: 23:15, 2012-01-06
Rekord Bielsko-Biała przegrał 1-3 w Krakowie z Wisłą, jednak po meczu żaden z trenerów nie wyglądał na zmartwionego. Wszak wszystko i tak rozstrzygnie się w play-offach. Tu była tylko promocja futsalu...- Świetny mecz i rewelacyjna atmosfera. Wiadomo, że na hali trudno jest o taką - pochwalił Andrea Bucciol, trener bielszczan. - Spotkały się dziś dwa najlepsze, moim zdaniem, zespoły w Polsce. Graliśmy dobrze, ale Wisła super. Obie drużyny miały swoje sytuacje. My chyba zrobiliśmy trochę więcej błędów, a w futsalu na takim poziomie i przy takiej klasie przeciwnika, trudno, żeby nie zostały wykorzystane. Przegraliśmy 1-3 - nie ma tragedii, ale świetnie też nie jest. Jest średnio i pracujemy dalej - dodał szkoleniowiec wicelidera futsalowej ekstraklasy.
Z kolei Błażej Korczyński, grający trener krakowian, zwracał uwagę na... regulamin rozgrywek. - Cieszymy się z tego zwycięstwa, bo ono pozwoli nam na szafowanie siłami pod koniec rozgrywek. Zrobiliśmy przewagę punktową przed play-offami, będzie można pozwolić komuś odpocząć. Jesteśmy pierwsi w tabeli, ale zmieniły się reguły. To było potrzebne polskiemu futsalowi, żeby było więcej grania i meczów o stawkę. W innym wypadku nie wiem, czy nie kończyłby się dla nas po tym meczu sezon. A dla Rekordu granie o drugie miejsce, biorąc pod uwagę, że tylko mistrz gra w UEFA, byłoby takie sobie. Dla ligi dobrze, że są play-offy, a dla nas... niekoniecznie - powiedział.
- Nasz mecz z bielszczanami to były trochę szachy. Spotkały się dwie drużyny, które przewodzą tabeli. Wiadomo było, że wygra ten, który popełni mniej błędów, bo nie spodziewaliśmy się, żeby ktoś kogoś tu zdominował. Byliśmy skuteczniejsi, bądź też Rekord popełnił jeden - dwa błędy więcej. My nie popełniliśmy grzechu z pierwszego spotkania, kiedy roztrwoniliśmy przewagę. Teraz był fajny mecz, doping, pełna hala. Rekord grał bardzo dobrze, ale my okazaliśmy się o dwie bramki lepsi - zakończył Korczyński.


