Łukasz Mazur: Satysfakcja (małpia)
Data: 11:44, 2011-11-28
Autor: Łukasz Mazur
Satysfakcja to według słownika uczucie przyjemności i zadowolenia z czegoś. Swego czasu lubiłem wpaść na piwo do mojego mieszkającego wówczas w bloku kolegi. Przy czym po godzinie 22 musieliśmy zachowywać ciszę bo sąsiad z góry miał wyczulone ucho i szybko zawiadamiał policję o zakłócaniu przez nas tzw ciszy nocnej. Miał też inne pomysły i w sumie nawet nie dziwiłem się koledze, który życzył mu jak najgorzej. I któregoś dnia spełniło się. Sąsiadowi zalało mieszkanie lecz kumpel nie mówił o tym z satysfakcją. Klął na czym świat stoi, że musi wszystkie sufity remontować. Polonia zasłużenie przegrała z Ruchem w derbach ziemi bytomskiej (bo stadion Ruchu w Bytomiu ...). Abstrahując do wyniku tego spotkania dla Polonii oznacza to sytuację mocno podbramkową. Klub, który rok temu walczył w ekstraklasie, jest na najlepszej drodze do spadku z I ligi. A wtedy casus Odry Wodzisław wydaje się być pewny. Niektórzy, i to wcale nie związani z Ruchem, mówią o tym z satysfakcją.
Nie przepadam za Polonią. Przede wszystkim za to, że ludzie z nią swego czasu związani, pod pozorem ratowania bytomskiej piłki zniszczyli Szombierki. Ale pomimo to boję się o jej przyszłość i jej ewentualny upadek wcale mnie nie cieszy. Bo przecież spadek Polonii uderzy w Ruch. Nie będzie spotkania, na które czeka się cały rok. Spotkania, które wyzwala dodatkową motywację i adrenalinę. Czytając komentarze w Internecie i słuchając niektórych wypowiedzi trafia mnie po prostu szlag. Czy ludzie nie rozumieją, że „odwieczna” rywalizacja to pieprz futbolu? Mecz z Termalicą, Miliarderem czy innym Hako nigdy nie zastąpi derbów czy międzypaństwowego meczu z Zagłębiem. Derby byłego Bytomia (ziemi bytomskiej ?) to dla mnie jedynie pretekst, żeby o tym napisać. To samo dotyczy przecież innych śląskich drużyn. Górnik marzący o spadku Ruchu. Ruch marzący o upadku Górnika. GKS cieszący się z potknięć Polonii czy Piasta.
Sympatycy Piasta świętujący spadek Górnika bardziej niż swój awans... itp., itd. Ludzie, którzy życzą wszystkiego najgorszego najbliższemu, największemu rywalowi to dla mnie matoły. Nie liczą się bowiem w ogóle z interesem klubu. Interesem ? Tak bo derby to większa ilość widzów na trybunach, większe zainteresowanie mediów co może wpłynąć na zainteresowanie sponsorów. To w końcu konsolidacja kibiców. To nawet tak wydawałoby się proste rzeczy jak koszty czy czas dojazdu. Kiedyś ludzie związani z Piastem cieszyli się, że Górnik spadł z ekstraklasy. Potem zamiast 10 minut do Zabrza musieli telepać się 12 godzin do Gdańska… przecież to masochizm i kretynizm w czystej postaci!
Rywalizacja napędza i rozwija. Nie tylko w sporcie. Tak samo dzieje się w biznesie czy nawet polityce. Nie przypadkiem „zimna wojna” doprowadziła do niebywałego rozwoju technologicznego z lądowaniem na Księżycu włącznie. Kiedyś rozwój piłki w Polsce – co podkreślał Kazimierz Górski - napędzała rywalizacja Górnika i Legii. Na Śląsku to samo dotyczyło Górnika i Ruchu. Jeśli chcesz być lepszy musisz mieć motywację. A nie ma lepszej motywacji niż chęć prześcignięcia największego wroga. Brak konkurencji usypia, nie zmusza do podejmowania wyzwań. Nie popycha do przodu. A kto stoi w miejscu ten się cofa. Więc satysfakcja z porażek czy upadku rywala to, mówiąc eufemistycznie, działanie krótkowzroczne. Nierozwojowe. Aż chce się krzyknąć: kibicu śląski: szanuj rywala swego bo … możesz go nie mieć wcale. I dopiero wtedy będziesz miał problem…
PS Jak dla mnie byłoby super gdyby w ekstraklasie grał GKS, Górnik, Odra, Polonia, Piast, Ruch i Ruch, Szombierki czy Zagłębie. Do tego Podbeskidzie i niech wróci Raków. A może zimą zamiast drogich obozów zagranicznych zorganizować taką ligę ? Coś takiego istnieje na Słowacji i w Czechach i nieźle się sprzedaje.
PS 2 Co do ostatnich komentarzy o cenzurze na facebooku, to proszę każdorazowo o kontakt, bo nie stosuję i nie uznaję takich środków … ponoć zdarzają się problemy systemowe. Będziemy je naprawiać ...
napisane przez PyskowiceKSG, 20 grudnia 2011, godz. 10:35