Podbeskidzie Bielsko-Biała - KS Polkowice 4-0 (1-0)
1-0 - Sokołowski, 5 min
2-0 - Sikora, 59 min
3-0 - Sikora, 70 min
4-0 - Sikora, 83 min
Podbeskidzie: I połowa: Zajac - Sokołowski, Konieczny, Danczik, Król - Łatka, Nather - Ziajka, Rogalski , Patejuk - Demjan.
II połowa: Bąk - Górkiewicz, Mikoda, Danczik, Mierzejewski - Reiman, Elmalich - Malinowski, Kołodziej, Sikora - Czurić.
Trener Robert Kasperczyk.
Foto: Przemek Charatynowicz/Pressfocus
Podbeskidzie - Polkowice 4-0. Hat trick Adriana Sikory!
Data: 12:54, 2012-02-04
Jednorazowy wyskok, czy zapowiedź powrotu do dawnej formy? W sparingu kończącym zgrupowanie w Grodzisku Wielkopolskim, Podbeskidzie Bielsko-Biała rozbiło KS Polkowice, a hat tricka zdobył Adrian Sikora.Jeszcze w I lidze, polkowiczanie byli zespołem, który Podbeskidziu nie za bardzo "leżał". Nawet kilka miesięcy przed awansem do ekstraklasy bielszczanie polegli na Dolnym Śląsku. Tymczasem sparing rozgrywany na naturalnej murawie w Grodzisku Wielkopolskim ułożył się dla "Górali" znakomicie". Już w 5. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego głową gola zdobył Marek Sokołowski.
Pierwsza połowa zdecydowanie należała do drużyny z najwyższej ligi. Szansę na podwyższenie wyniku miał jeszcze Sebastian Ziajka, który uderzał z 25 metrów, ale jego strzał zatrzymał Sebastian Szymański, były bramkarz Podbeskidzia. Rywale zaatakowali dopiero w końcówce pierwszej części gry, jednak ich próby były niecelne.
W przerwie zmieniło się aż dziesięciu piłkarzy Roberta Kasperczyka. Na murawie pozostał tylko Juraj Danczik. I to właśnie pierwsze minuty drugiej połowy były w tym meczu najbardziej wyrównane. Nadzieje polkowiczan na remis skończyły się po kwadransie, gdy Adrian Sikora bez problemów wykorzystał świetne dośrodkowanie. Było to pierwsze trafienie tego napastnika w czasie przygotowań. W letnich także nie zdobył bramki. Ta sztuka udała mu się tylko w IV-ligowych rezerwach oraz w sparingu w trakcie sezonu w czasie zgrupowania w Cieszynie.
Zwolennicy teorii, mówiącej o tym, że Sikora potrzebuje przełamania i od momentu zdobycia pierwszego gola zacznie strzelać, jak dawniej, dostali argument do ręki 11 minut później. Rozochocony "Siki" wykorzystał prostopadłe podanie od Piotra Malinowskiego i strzelił swojego drugiego gola. To nie był jednak koniec...
Wynik meczu ustalił bowiem nie kto inny, jak Sikora, który na siedem minut przed końcem wykończył rajd Piotra Malinowskiego i skompletował klasycznego hat tricka. Wszystkie gole w Grodzisku Wielkopolskim zdobyli więc byli zawodnicy tamtejszej Dyskobolii, którzy kilka dni temu gościli z wizytą w miejscowym ratuszu. A trener Kasperczyk zaczyna chyba powoli mieć jeszcze większy ból głowy - ten o którym marzył - co zrobić, gdy Adrian Sikora wreszcie wróci do formy?
źródło: tspodbeskidzie.pl/SportSlaski.pl



napisane przez LuksTS, 05 lutego 2012, godz. 10:33
Nie podniecajcie się tym wyczynem ostatnio Cienciała brylował a dziś lezy w szpitalu...