Foto: Norbert Barczyk/Pressfocus
Odżyły nadzieje na konkurs Pucharu Świata w Wiśle!
Data: 00:07, 2012-01-22
Rok temu były szumne zapowiedzi i na nich się skończyło. W tym sezonie zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich nie zawitały do Wisły. W 2013 roku może być inaczej, informuje Apoloniusz Tajner.Polski Związek Narciarski czynił starania, by zawody rangi Pucharu Świata odbyły się w tym sezonie w Wiśle. Niestety, na skoczni im. Adama Małysza, gwiazdy światowych skoków pojawiły się tylko latem, podczas zawodów Letniej Grand Prix. Konkurs w Wiśle miał się odbyć właśnie w ten weekend stycznia. W kwietniu było już jednak jasne, że władze FIS-u nie znalazły miejsca w kalendarzu dla rodzinnej miejscowości najlepszego skoczka w historii tej dyscypliny w naszym kraju.
W piątek i sobotę światowa czołówka zjechała się do Zakopanego. Po konkursie, prezes PZN, Apoloniusz Tajner, zdradził dziennikarzom, że szanse na rywalizację w Wiśle w przyszłym roku są dużo większe. - Na razie mamy go we wstępnym drafcie. Teraz nie prowadziliśmy żadnych rozmów, bo tego się nie robi w trakcie sezonu. Będziemy o tym rozmawiać wiosną, podczas spotkania w Zurychu - poinformował były trener Adama Małysza. Oby nie powtórzyła się sytuacja z wiosny 2011 roku, kiedy właśnie w tym szwajcarskim mieście ustalono niekorzystny dla Wisły kalendarz.
Co ciekawe, jeżeli starania związkowych działaczy zakończą się sukcesem, to w naszym kraju mogą się odbyć trzy konkursy: jeden w Wiśle i dwa - tradycyjnie - w stolicy polskich Tatr. - W Zakopanem nic nie ruszamy. Była wstępna akceptacja, by np. w piątek i sobotę zawody rozegrać na Wielkiej Krokwi, a na niedzielę przenieść się do Wisły. Jak będzie, zobaczymy - mówi Tajner.
- Muszę sobie zadbać o poparcie w komisji kalendarzowej, bo tam zasiadają moi koledzy trenerzy. W tamtym roku mnie nie było w Zurychu, bo pojechałem na inną konferencję. Miał to prezentować Walter Hofer i nagle zostało nam to "wybite" - tłumaczy 57-latek.


