Foto: Na zdjęcie w barwach Górnika Telichowski musi jeszcze poczekać - Łukasz Laskowski/Pressfocus
Obrońca Górnika Zabrze: Nie jestem z tych, co się obrażają...
Data: 20:00, 2012-02-22
Błażej Telichowski musi jeszcze poczekać na debiut w Górniku Zabrze. Wydawało się, że były gracz Polonii Bytom będzie miał szansę na występy, ale na razie musi uznać wyższość Oleksandra Szeweluchina.Debiut w polskiej ekstraklasie ukraińskiego stopera jest zewsząd oceniany bardzo pozytywnie. Również jego konkurent do miejsca w składzie, sprowadzony zimą Telichowski, przyznaje, że środkowy obrońca zagrał bardzo dobrze. - To był na pewno jego bardzo udany debiut - chwali kolegę Telichowski. To jednak oznacza, że były zawodnik Zagłębia Lubin przegrywa na razie rywalizację o miejsce w składzie...
- Na tym polega rywalizacja w zespole. Po to zostałem tutaj sprowadzony, żeby walczyć o skład. Tym razem na boisko wyszedł Oleksandr, a mi pozostaje walczyć na treningach i przekonać do siebie trenera. Ja na pewno nie jestem z tych, co się obrażają. Wręcz przeciwnie, zakasam rękawy i biorę się ostro do pracy - mówi obrońca. Czy to oznacza, że Telichowski jest przez trenera brany pod uwagę tylko jako środkowy obrońca? - Absolutnie nie. W sparingach grałem również jako lewy defensor i jestem gotowy tam też występować. Ale... na tej pozycji są Mariusz Magiera i Adam Marciniak, więc myślę, że w Górniku bardziej będę jednak rywalizował z Oleksandrem - nie ukrywa piłkarz.
Po dobrym występie pary Michał Pazdan - Oleksandr Szeweluchin, trudno się spodziewać, by Telichowski zaliczył w Bełchatowie debiut w Górniku. - To nasz zawód i muszę być gotowy każdego dnia, ale wiadomo, że chłopcy wygrali, osiągnęli super wynik... - mówi.
Oglądanie meczu z Legią Warszawa z ławki rezerwowych miało jednak tę zaletę, że Telichowski mógł poznać atmosferę, jaka panuje w Zabrzu. - Szkoda, że z wiadomych powodów nie mogło być więcej ludzi. Myślę, że kibice byli zadowoleni, bo chłopcy spisali się dobrze. Na nowym stadionie na pewno takie pojedynki będą jeszcze bardziej efektowne - podkreśla Telichowski.
Podobnie jak inni piłkarze z Roosevelta, Telichowski twierdzi, że mecz z Bełchatowem może będzie mniej medialny niż z Legią, lecz wcale niekoniecznie łatwiejszy. - GKS pokazał się z dobrej strony w Poznaniu. To będzie spotkanie dwóch równorzędnych rywali. Podchodzimy do Bełchatowa z szacunkiem, bo nie może być inaczej po tym, co zrobili w Poznaniu. Jednak... jeśli my zagramy, tak jak z Legią, to musi być dobrze - kończy z pełnym przekonaniem Błażej Telichowski.




napisane przez duncan, 23 lutego 2012, godz. 10:50