Foto: Rafał Jacniak/Pressfocus
Kto zagra wiosną w BKS-ie? "Na razie pewnych jest... 5 graczy"
Data: 17:51, 2012-02-02
Autor: Michał Trela
- Znam ten klub bardzo dobrze, dlatego... nie chciałbym się wypowiadać o sytuacji. Wszyscy przeżywamy jakiś kryzys, ale robimy, co do nas należy - mówi Marek Mandla, trener BKS-u Stal Bielsko-Biała.W ciszy, bez wygórowanych oczekiwań, BKS Stal przygotowuje się do rundy wiosennej. Jesień dla klubu nie była specjalnie udana, bo zawodnicy Marka Mandli zajęli 10. miejsce w III-ligowej tabeli, choć przed sezonem byli przez niektórych wymieniani w gronie faworytów. - To nie jest tak, że ci zawodnicy grają na 100 procent swoich możliwości, ale też nie jest tak, że są w stanie wygrywać wszystkie mecze, jak niektórzy by chcieli. Pracuję z młodymi - mniej lub bardziej utalentowanymi - chłopakami, ale jednego nie mogę im odmówić - ambicji - mówi szkoleniowiec BKS-u.
Przygotowań nie ułatwia, jak zwykle, brak kadrowej stabilizacji w bialskim klubie. Wielu zawodników - m.in. Dawid Schie, czy Tomasz Wawrzyniak - przebywało na testach w innych zespołach. - To, że gracze są testowani w klubach z wyższych lig, tylko dobrze o nich świadczy, bo to znaczy, że są ambitni i chcą zostać piłkarzami. Pierwszy okres przygotowań to etap selekcyjny. Do tej pory - łącznie z naszymi chłopakami - przeglądnąłem 28 graczy, jednak na tę chwilę trudno mówić o konkretach - dodaje Mandla.
Co więc wiadomo przed wiosną? - Na pewno nie będzie grał u nas Mateusz Żyła, który niestety przeniósł się do Rekordu Bielsko-Biała. Natomiast w BKS-ie zostaną Dawid Schie, Tomasz Boczek, Tomasz Wawrzyniak, Damian Zdolski i Marcin Rejmanowski. Co do reszty, trudno w tej chwili wyrokować. Tych graczy, których chciałbym pozyskać, bo stanowiliby wzmocnienie, nie mogę mieć, bo wiemy, na czym stoimy - przyznaje szkoleniowiec Stali.
Trener BKS-u nie załamuje się jednak i pracuje z tymi zawodnikami, których ma do dyspozycji. - W dużej mierze nasze plany weryfikuje aura. Już wiadomo, że sparing z Młodą Ekstraklasą Górnika Zabrze, który mieliśmy rozegrać, zostanie odwołany. Jak do tej pory trenujemy na własnych... Znaczy, nie na własnych obiektach, bo takich nie mamy, ale w okolicy. Nie wyjeżdżamy na żaden obóz ze względu na oszczędności - kończy Marek Mandla.
napisane przez balbuena, 03 lutego 2012, godz. 12:16