Foto: Rafał Jacniak/Pressfocus
Kapitan Rekordu: Wisła może być troszkę... wkurzona tym zwycięstwem
Data: 12:32, 2012-01-07
- Gdyby obowiązywał regulamin z poprzedniego sezonu, moglibyśmy już gratulować Wiśle Kraków mistrzostwa Polski - mówił Piotr Szymura, kapitan Rekordu Bielsko-Biała, po meczu z liderem ekstraklasy.Choć do końca sezonu w ekstraklasie futsalu zostało jeszcze dziesięć kolejek, a więc do zdobycia jest jeszcze 30 punktów, od wczoraj mało kto chyba wierzy w to, że ktoś może wyprzedzić krakowską Wisłę. Ta ma nad bielszczanami już osiem punktów przewagi. - Dobrze, że są play-offy, bo będzie więcej meczów o stawkę. Wisła może być troszkę wkurzona tym zwycięstwem... - mówił Szymura. Zawodników z Cygańskiego Lasu może cieszyć fakt, że wciąż mają realne szanse na tytuł...
- Popełniliśmy w tym meczu o dwa błędy więcej od Wisły. Ale myślę, że nie ma się czego wstydzić. To spotkanie było zarówno dla nas, jak i dla gospodarzy, nagrodą za tę udaną pierwszą rundę, bo to było naprawdę piłkarskie wydarzenie. Przy tak fantastycznej atmosferze naprawdę bardzo fajnie się gra - chwalił kapitan bielszczan.
Szymura powiedział też trochę o taktyce na ten mecz. Zwłaszcza w pierwszej połowie, bielszczanie, zaskakująco często jak na futsal, wykorzystywali długie górne podania. - Wynikało to z trzech rzeczy. Po pierwsze, mieliśmy takie założenie, że kilka razy można uciec za plecami obrońców i faktycznie, dwie - trzy takie piłki przeszły. Po drugie, musieliśmy się też dostosować do tej hali. Ona jest specyficzna, a my tylko raz mieliśmy okazję tu grać i rzeczywiście były trochę szachy. W drugiej połowie wyglądało to lepiej, bo też byliśmy zmuszeni do troszkę innej gry. Wreszcie, to był jednak pierwszy mecz po 4-tygodniowej przerwie, więc nie wszystko od razu się zazębiało - tłumaczył gracz wicelidera.
Dobrą atmosferę, jaką stworzyli kibice Wisły, podkreślali też miejscowi gracze. - Fani bardzo nam pomogli. Była pełna hala! Warto grać dla ludzi. W końcu oni są dla nas, a my jesteśmy dla nich. Bardzo mnie cieszy, że po tak trudnym meczu nadal jesteśmy niepokonani. Oby tak zostało do końca - marzył Adrian Pater, zawodnik Wisły Kraków.


