Foto: Pam Doyle/Pressfocus
Justyna Kowalczyk była zdziwiona tym, że... wygrała
Data: 16:06, 2012-01-06
Tegoroczna edycja Tour de Ski przebiega pod dyktando Marit Bjoergen i Justyny Kowalczyk. Jak na razie z rywalizacji dwóch najlepszych biegaczek na świecie górą jest Norweżka, która wygrała cztery etapy.Kowalczyk triumfowała z kolei w trzech pierwszych etapach tej najbardziej prestiżowej imprezy w całym kalendarzu Pucharu Świata. Zwycięstwo w prologu bardzo zdziwiło Polkę. - O tym, że wygrałam dowiedziałam się, kiedy już po biegu przyszedł do mnie jeden z serwismenów i mówi, że jestem pierwsza. "Kto, ja? A Bjoergen i Randall już dobiegły?" - zapytałam i szczerze mówiąc nie mogłam w to uwierzyć. Zresztą inne rzeczy w czasie tego Touru także wyszły mi tak, że się zdziwiłam - przyznaje.
Po siedmiu etapach Kowalczyk traci do Bjoergen 7 sekund. Przewaga ta jednak niewiele znaczy, ponieważ przed zawodniczkami jeszcze łącznie 19, najtrudniejszych, kilometrów w turnieju. Jutro odbędzie się bieg masowy na 10 km stylem klasycznym. Pojutrze zakończenie zawodów - bieg na 9 km z handicapem. - Na pewno różnice przed Alpe Cermis będą niezbyt duże i wszystko będzie się tam rozstrzygać. Zresztą nie spodziewałam się niczego innego - mówi Polka.
źródło: justyna-kowalczyk.pl


