Bez szans. Lekcja szczypiorniaka od mistrza Polski

23.04.2017
Niespodzianki w Zabrzu nie było. NMC Górnik Zabrze tylko przez kilkanaście minut był w stanie walczyć z Vive Tauronem Kielce, który praktycznie już jest w półfinale PGNiG Superligi.
Rafał Rusek/Press Focus
Goście z Kielc szybko uzyskali przewagę (1:3), jednak zabrzanie po dwóch bramkach Marka Daćki doszli zdecydowanego faworyta tej rywalizacji i przez kolejnych 10 minut byli równorzędnym przeciwnikiem la mistrza Polski. NMC Górnik dobrze spisywał się w obronie, dzięki czemu mógł wyprowadzać kontry, które skutecznie wykańczał Bartłomiej Tomczak. Gospodarze utrzymywali jednobramkowe prowadzenie (5:4, 7:6).

Skuteczność w obronie zaczęła jednak maleć i mimo gry w osłabieniu Uros Zorman wyprowadził przyjezdnych na prowadzenie (7:8). Kielczanie zaczęli odjeżdżać i przy stanie 10:15 Mateusza Korneckiego w bramce gospodarzy zmienił Martin Galia. Zespół z Kielc miał już siedem bramek przewagi (10:17), ale tuż przed przerwą "Trójkolorowi" nieco zmniejszyli dystans (13:18).

W drugiej połowie emocji już nie było. Kielczanie cały czas kontrolowali przebieg meczu i nie pozwalali zabrzanom zbliżyć się do siebie. Najwięcej bramek dla Vive Taurona rzucił Tobiad Reichmann, który aż 11 kierował piłkę do siatki.  Główny faworyt do złotego medalu ma sporą, bo aż 10-bramkową zaliczkę przed rewanżem, który odbędzie się w sobotę 29 kwietnia.

NMC Górnik Zabrze - Vive Tauron Kielce 23:33 (13:18)

Górnik: NMC Górnik:  Kornecki, Galia 1 - Niedośpiał 1, Daćko 7, Tomczak 4, Piątek, Sluijters 2,  Buszkow, Tatarincew 3, Gliński 1, Tokaj 2, Ścigaj 1, Adamuszek 1. Trener: Ryszard Skutnik.

Vive: Szmal, Ivic - Jurecki 3, Walczak, Reichmann 11, Chrapkowski 2, Kus, Aguinagalde 4, Jachlewski 1, Strlek 1, Lijewski 5, Paczkowski 2, Zorman 1, Bombac 2, Djukic 1. Trener: Tałant Dujszebajew.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również