Foto: Tomasz Blaszczyk/Pressfocus
GKS nie będzie mógł grać na Bukowej, a "Cidry" tak?
Data: 08:53, 2012-02-23
Szykuje się licencyjny paradoks. W przyszłym sezonie GieKSa będzie miała trudności, by otrzymać licencję na grę u siebie. Tymczasem Ruchu Radzionków nie powinien mieć problemów z występami na Bukowej.Na stadionie GKS-u Katowice nie są przyjmowani kibice drużyn przyjezdnych i klub został objęty nadzorem infrastrukturalnym. Właśnie dlatego, działacze z Bukowej, będą musieli szukać zastępczego stadionu na kolejny sezon, jeżeli nie przekonają komisji licencyjnej.
Aby GKS mógł grać u siebie w kolejnym sezonie, komisja licencyjna musi mieć "twarde" dowody, że obiekt jest w remoncie. Wyburzono co prawda trybunę północną, ale na razie niewiele się dzieje. Maciej Biskupski z urzędu miasta w Katowicach, że w tym roku powstanie ostateczny projekt nowego obiektu.
Tymczasem, Ruch Radzionków, który na pewno nie dostanie licencji na grę na Narutowicza w Bytomiu, mógłby bez problemów rozgrywać spotkania na Bukowej. - Taki paradoks jest możliwy - mówi Jan Papiołek, szef komisji licencyjnej ds. klubów I-ligowych. Dlaczego? Otóż trybuna, na której zasiadają najzagorzalsi kibice GieKSy, "Blaszok", mogłaby posłużyć "Cidrom" jako gospodarzom, za sektor dla kibiców gości.
W Katowicach liczą jednak, że i GKS zagra w kolejnym sezonie na swoim stadionie. - Trzeba znaleźć jakiś kompromis. Zrobimy wszystko, żeby GieKSa mogła grać u siebie, tak jak to było do tej pory - przekonuje Radosław Bryłka, rzecznik klubu.




napisane przez master, 24 lutego 2012, godz. 20:03