Foto: Łukasz Laskowski/Pressfocus
Fornalak: Działacze pokazali, że o Polonii można mówić niekoniecznie źle
Data: 12:00, 2012-02-22
W Polonii Bytom tegoroczna zima przynosi spory optymizm. Porządne wzmocnienie kadry, a także... zmiany infrastrukturalne dają sporą nadzieję. Bytomianie będą bowiem mieli wspólną szatnię!Coś, co jest oczywistością na niemal wszystkich stadionach, na Olimpijskiej oczywiste nie było. - Nie znam drugiego klubu, w którym jeden zespół funkcjonowałby w dwóch odrębnych szatniach. Na szczęście teraz się to zmieni - mówi Davidy Kobylik. Cieszy się też Dariusz Fornalak. - Mam nadzieję, że po powrocie z Turcji zastaniemy już jedną, wyremontowaną szatnię dla całej drużyny, bo to ją konsoliduje. Nie dziwię się zawodnikom, że się cieszą, bo te obecne warunki nie zachęcały do wyjścia na trening. Te szatnie pamiętają nie tylko nieodległe czasy Jacka Trzeciaka jako zawodnika, ale i... moje - mówi trener Polonii.
Największym powodem do optymizmu jest jednak fakt, że zimą drużyna solidnie się wzmocniła. - Kadrę mamy właściwie zamkniętą. Jedyna formacja, w której coś jeszcze może się zdarzyć, to linia napadu. Noża na gardle nie mamy, więc jeszcze parę dni do końca okienka transferowego możemy spokojnie poczekać. Z drugiej strony - ekonomia też jest nieubłagana. Musimy wciąż pamiętać, w jakich realiach funkcjonujemy - podkreśla trener.
Nie ukrywa jednak, że zimą powiało w Bytomiu nadzieją. - Działacze pokazali, że o Polonii można mówić niekoniecznie tylko źle. Od razu chcę też zaznaczyć, że ludzie o znanych nazwiskach, którzy do nas doszli, nie zarabiają wcale megapieniędzy. Na razie przyszli pomóc w utrzymaniu. Zarabiać - oby - będą potem - kończy Dariusz Fornalak.
źródło: Sport


