Foto: Rafał Rusek/Pressfocus

Adrian Napierała: Sandecja trochę z nami "jechała"

Data: 15:08, 2012-02-04

Po słabym meczu GKS Katowice bezbramkowo zremisował z Sandecją Nowy Sącz. Adrian Napierała, obrońca katowiczan, uspokaja jednak, że ta gra to nie jest powód do obaw.

Środkowy obrońca grał w pierwszej połowie meczu, a później, jak pozostali, schował się przed zimnem. - Widziałem tylko połowę, w której grałem i wtedy Sandecja trochę z nami "jechała". To jednak nie jest jeszcze czas, żebyśmy byli w optymalnej formie - twierdzi zawodnik.

Mecz toczył się w przenikliwym zimnie, przy minus 15 stopniach, jednak obrońca zapewnia, że to nikomu nie przeszkadzało. - Po dwóch przebieżkach człowiek już czuje się normalnie. A poza tym warunki były takie same dla obu drużyn - dodaje.
źródło: SportSlaski.pl

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, aczkolwiek zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Aby dodać komentarz, musisz się zalogować!

Rejestracja | Przypomnij hasło | Regulamin
nick:
hasło:


  • napisane przez jakhel, 04 lutego 2012, godz. 19:02

    Faktycznie, nie wyglądało to dobrze. Ale to chyba dlatego, że ćwiczyliśmy pewne schematy taktyczne ;) Chwalibogowsk, Pitry OK, obrona jako tako, z przodu padaka. Stefański biegał, ale nic z tego nie wynikało, Rakels jeden strzał. Pożyjemy, zobaczymy.