Foto: Norbert Barczyk/Pressfocus - Seweryn Kiełpin (P) cieszy się z awansu z Ruchem do I ligi

"W Radzionkowie dostałem kopa. Chcę z nim grać w ekstraklasie"

Data: 12:04, 2010-09-08

Autor: Stanisław Hajda

Seweryn Kiełpin w ubiegły weekend popisał się prawdopodobnie "interwencją sezonu". - W niedzielę oglądałem magazyn "Hat-trick", ale niestety nie pokazali tej akcji. Szkoda - żałuje bramkarz.
W sobotę Ruch wygrał z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza 1-0, ale to bramkarz, a nie zdobywca gola, został okrzyknięty bohaterem spotkania. Seweryn Kiełpin pod koniec pierwszej połowy w fantastyczny sposób obronił strzał w "okienko" z rzutu wolnego. Po meczu śmiał się, że praca na siłowni popłaca. Gdyby nie ćwiczył, silnie uderzona piłka przełamałaby mu ręce.

Znakomitej interwencji nie miał jeszcze jednak okazji zobaczyć na powtórce. Ruch ma swoją telewizję internetową, jednak nie udostępnia skrótów ze spotkań. - Pełne prawa do meczów I ligi ma TVP. Dotyczą też one internetu. W związku z tym, żaden klub nie może pokazywać skrótów czy bramek. Wszystko musi być w porozumieniu z telewizją. Ci, którzy uprawiają samowolkę, muszą się liczyć z konsekwencjami - tłumaczy Marcin Wąsiak, członek zarządu.

Nie dane było Kiełpinowi zobaczyć swojego popisu także jednak w samej telewizji. - W niedzielę oglądałem magazyn "Hat-trick" na TVP Katowice, ale akurat tej interwencji nie pokazali. Szkoda, bo chciałem zobaczyć, jak to wyglądało okiem kamery. Na szczęście, jeszcze będę mieć taką okazję na odprawie - cieszy się bramkarz, który w Radzionkowie jest absolutnym numerem 1.

W pierwszych kolejkach sezonu bramki żółto-czarnych strzegł Jacek Jankowski, ale gdy tylko Kiełpin wrócił do pełnej sprawności, trener szybko dokonał zmiany. - Pozycja Seweryna w bramce Ruchu Radzionków jest niepodważalna - mówił wówczas Rafał Górak. Mimo wszystko, 23-latek czuje na sobie "oddech". - Na treningu daję z siebie wszystko. Moja postawa jest pozytywnie odbierana i dlatego gram. Rywalizuję jednak cały czas z Jackiem i jeśli zacząłbym popełniać błędy, trener by się nie wahał posadzić mnie na ławce - przekonuje wypożyczony z Polonii Bytom golkiper.

Umowa pomiędzy Ruchem a Polonią wygasa w grudniu. Czy wyróżniający się zawodnik I-ligowca chciałbym znów spróbować swoich sił w ekstraklasie? - Czuję się dobrze w Radzionkowie - podkreśla. - Rozwinąłem się tutaj, dostałem "kopa", dzięki temu, że gram regularnie. Tymczasem w Polonii siedziałem na ławie, troszkę przyhamowałem. Jeśli będzie taka możliwość, chcę zostać w "Cidrach" i grać o awans do ekstraklasy... - deklaruje Kiełpin.


Zapoznaj się ze SZCZEGÓŁAMI OFERTY >

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, aczkolwiek zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Aby dodać komentarz, musisz się zalogować!

Rejestracja | Przypomnij hasło | Regulamin
nick:
hasło:


  • napisane przez kadet02, 09 września 2010, godz. 19:50

    Ja richtig Cidroki to chopy na fest...ino baby majom do życi.
  • napisane przez grzesium1958, 08 września 2010, godz. 21:04

    Delegat nie martw się o " Ruch " Radzionków popatrz na twój ukochany klubik bo niedługo się spotkamy !!!
  • napisane przez OLIMP71, 08 września 2010, godz. 16:34

    Bóg z Tobą Kiełpin...Jak już się rozwiniesz w całości to niech cie koledzy z drużyny pozwjiaja z powrotem:)W Polonii nie masz szans na gre(narazie).
  • napisane przez JPB, 08 września 2010, godz. 15:58

    Już? napiąłeś się?
  • napisane przez delegat, 08 września 2010, godz. 15:00

    a graj sobie dalej w cidrach to na święta bedziesz jadł ości zamiast karpia