Foto: Rafał Jacniak/Pressfocus
W Chorzowie stawiają na młodzież. Bo... to się opłaca
Data: 08:35, 2010-09-08
Na transferach Macieja Sadloka i Artura Sobiecha Ruch zarobił niemałe pieniądze. Ruch nadal będzie stawiał na młodych zawodników. - Taka jest polityka klubu - mówi Dariusz Smagorowicz.Wszystko to dzięki bardzo dobrej pracy z młodzieżą. Ludzie pracujący dla Ruchu jeżdżą po całej Polsce i wyławiają piłkarskie talenty, które potem trafiają do Chorzowa, a że na Cichej potrafią pracować z młodzieżą udowodnili w sezonie 2008/2009, zdobywając mistrzostwo Młodej Ekstraklasy. - Wiemy, jak się rozwijają chłopcy w wieku 15-18 lat. Ale czy staną w miejscu, czy też wybuchną ich talenty, nie jesteśmy w stanie w stu procentach przewidzieć - wyjaśnia Mirosław Mosór, który jest odpowiedzialny za ten segment działalności.Dzięki sprzedaży wyszkolonych zawodników klub może zarobić niezbędne do funkcjonowania pieniądze. Odszedł Sobiech, ale w kadrze jest Maciej Jankowski, którego wypatrzył Bogusław Pietrzak. O sprowadzonym z Piaseczna piłkarzy mówi się, że potencjał ma nawet większy niż "Abdul". Dobrze rokują także Patryk Stefański, Piotr Kieruzel czy sprowadzeni aż ze Szczecina Bartosz Flis, Paweł Lisowski i Filip Starzyński. W Chorzowie nie zapominają też o miejscowych szkółkach. - Szkolenie naszej młodzieży i chłopaków z miast ościennych jest dla nas równie istotne - mówią działacze.

Zapoznaj się ze SZCZEGÓŁAMI OFERTY >





napisane przez Helmut_Karminadel, 09 września 2010, godz. 09:14