Foto: Michał Trela - Od lewej: Wagner, Wojtowicz i Frąckowiak
Trener BKS-u: Czas, by ten zespół wreszcie wyszedł z grupy w LM
Data: 20:40, 2010-09-01
- Czym się różni praca z kobietami od pracy z mężczyznami? Na pewno zapachem... - dobry humor nie opuszczał Grzegorza Wagnera, trenera BKS-u, podczas spotkania z kibicami i dziennikarzami.Klub zdecydował się po raz kolejny "wyjść do ludzi", dać kibicom szansę spotkania się, porozmawiania, zrobienia pamiątkowych zdjęć z trenerem i siatkarkami. Konferencję zorganizowano w popularnym Centrum Handlowym Sfera i trzeba przyznać, że cieszyła się ona całkiem sporym zainteresowaniem bielszczan. BKS na spotkanie oddelegował, oprócz Wagnera, nowego szkoleniowca, dwie pozyskane zawodniczki - Gabrielę Wojtowicz i Joannę Frąckowiak. Trener nie ukrywał, że kadra nie jest jeszcze zamknięta. - Na dzień dzisiejszy mamy 11 zawodniczek, ale na tym nie zamierzamy poprzestać. Prowadzimy cały czas rozmowy z jedną z siatkarką, ale szczegółów nie mogę jak na razie ujawnić - mówi Wagner. W kuluarach zgodnie pada jednak nazwisko Anny Podolec. Wkrótce będziemy mieli okazję przekonać się, czy to prawda.Jutro bielszczanki zaprezentują się swoim sympatykom już na nowej hali w Bielsku-Białej. Z okazji jej otwarcia zorganizowano "mecz mistrzyń" spotkanie BKS-u z najlepszą drużyną Czech - Modranską Prostejov. - Z reprezentantek Polski, które ostatnio przebywały na turnieju w Japonii, na pewno zagra Berenika Okuniewska. Czy wystąpi Ania Barańska i Kasia Skorupa, zobaczymy. Muszę z nimi porozmawiać, bo są po ciężkiej podróży z Japonii, która dla tak wysokich ludzi jest jeszcze bardziej uciążliwa niż dla innych - twierdzi. Od niedawna były szkoleniowiec BBTS-u ma do dyspozycji jeszcze wyższą siatkarkę. - Czym karmili mnie rodzice? Oczywiście, że... drożdżami. Wyrosłam jak ciasto! - śmiała się mierząca 202 centymetry Gabriela Wojtowicz.
- Nasza grupa w Lidze Mistrzyń jest niewątpliwie ciężka. Pesaro niby się osłabiło, ale czy to prawda - zobaczymy. Odeszła Skowrońska czy Costagrande, ale przyszły inne dobre zawodniczki. Poza tym mistrz Włoch to zawsze silna drużyna. Kadry drużyn z Baku i Bukaresztu nawet jeszcze nie znamy, więc ciężko cokolwiek o nich powiedzieć. Myślę jednak, że czas by BKS wreszcie wyszedł z grupy w Lidze Mistrzyń. Natomiast w polskiej lidze wiele drużyn się wzmocniło. Strasznie mocną drużynę ma Muszyna, ale w zeszłym roku też na papierze wyglądała najlepiej. Groźna będzie Organika Łódź, Trefl Gdańsk czy MKS Dąbrowa Górnicza - przewiduje Wagner. W jakiej formie są obecnie zawodniczki, przekonamy się już jutro. - Zaczynamy kolejny etap przygotowań. Teraz przed sobą mamy turnieje, wyjazdy, mecze towarzyskie - kończy.

Zapoznaj się ze SZCZEGÓŁAMI OFERTY >




