Foto: Łukasz Laskowski/Pressfocus - Krzysztof Kaliciak i spółka zawitają dziś na Opolszczyznę
Tam piłkarzy GieKSy znają tylko z... telewizji. "Będzie wielkie święto"
Data: 00:45, 2010-08-25
- Nie po to męczyliśmy się w poprzednich rundach, by teraz odpaść - mówi Łukasz Damrat, pomocnik Ruchu Zdzieszowice, który mierzy się dzisiaj w Pucharze Polski z GKS-em Katowice.W Zdzieszowicach losowanie 1/32 Pucharu Polski przyjęto z zadowoleniem. - Dla naszego miasteczka przyjazd takiego zespołu jak GKS Katowice to prawdziwe święto. Przyjdzie masa ludzi. Pamiętam, jak było, gdy rok temu przyjechał do nas Dolcan Ząbki. A przecież jego marki z tą, jaką mają katowiczanie, nie da się porównać - mówi Łukasz Damrat, pomocnik II-ligowca.Dla niego i kolegów będzie to mecz z zawodnikami, których... - Znamy z telewizji - śmieje się Damrat. Tyle że choć sezon zdążył się już rozkręcić, to przecież katowiczanie ani razu jeszcze nie wygrali... - Śledzimy, jak im się wiedzie. O ile dobrze kojarzę, to w weekend przegrali w kiepskim stylu. Z drugiej strony, zbytnie zwracanie uwagi na ich rezultaty, mogłoby nas tylko zbić z tropu. Owszem, na początku sezonu im nie idzie, ale to przecież cały czas zespół z dużymi indywidualnościami - podkreśla 22-latek.
Choć akurat z tymi Ruch potrafi sobie radzić całkiem nieźle. Przykładowo, w sobotę był o włos od ogrania Zawiszy Bydgoszcz, jednego z faworytów do mistrzostwa II ligi. - Przed tym meczem czy wcześniej, przed starciem z Zagłębiem Sosnowiec, a więc z drużynami o sporej renomie, mieliśmy lekkie obawy, jak wypadniemy. Była trema. Potem jednak szybko z nas schodziła i okazywało się, że nie było się czego obawiać. Znamy swoją wartość...
Ruch Zdzieszowice - GKS Katowice
środa, 17:00

Zapoznaj się ze SZCZEGÓŁAMI OFERTY >





napisane przez Turecki, 25 sierpnia 2010, godz. 19:00