Koszarawa Żywiec - Wisła Kraków 2-9 (1-4)
0-1 - Brożek, 14 min
0-2 - Boguski, 18 min
0-3 - Boguski, 28 min
0-4 - Jeleń, 32 min
1-4 - Stolarczyk, 35 min
2-4 - Gołębiowski, 48 min
2-5 - Małecki, 50 min
2-6 - Brożek, 58 min
2-7 - Brożek, 76 min
2-8 - Boukhari, 78 min
2-9 - Pawłowski, 90 min
Koszarawa: Jasiński (90. Majcherek) - Przerwa, Gąsiorek (46. Hamerlak), Synowiec (80. Łopatka), Sala (75. Zyzak), Zyzak (46 Gołębiowski) - Duda, Sala (46. Mazgaj), Kochutek (75. Janik) - Zuziak (62. Gołębiewski), Stolarczyk (90. Romanowski).
Wisła: Pawełek - Stanek, Cyzio, Kowalski, Cygal (55. Chrapek) - Jeleń (55. Boukhari), Rado (72. Ligienza), Garguła, Małecki - Boguski (80. Pawłowski), Paweł Brożek.
Żółta kartka Małecki.
Czerwona kartka: Małecki (85. za niesportowe zachowanie).
Sędziował Tomasz Wajda (Żywiec).
Foto: Michał Trela
Sparing: Koszarawa - Wisła 2-9. Żywczanie wykonali... 200 procent planu
Data: 16:31, 2010-09-05
- Bardzo chcieliśmy dziś strzelić gola, udało się zdobyć dwa, więc nie było źle. Świetna sprawa zagrać z zawodnikami, których widzieliśmy tylko w telewizji - cieszył się Maciej Mrowiec, trener Koszarawy Żywiec.Słowa szkoleniowca lidera bielskiej ligi okręgowej mogą się na pierwszy rzut oka wydawać dziwne - wszak w meczu, który miał uświetnić obchody stulecia Koszarawy, jego drużyna dostała tęgie lanie. Z drugiej jednak strony, jeśli gospodarze mieli jakiekolwiek złudzenia, że Wisła nie zagra w stu procentach poważnie, to pozbyli się ich już po 31 minutach, kiedy po golach Rafała Boguskiego, Pawła Brożka i Kamila Jelenia było 0-4. W tym momencie wydawało się, że żywczanie nic w tym meczu nie ugrają, dlatego aż dwa zdobyte gole można rzeczywiście uznać za sukces. - Myślę, że ten mecz był przede wszystkim dobrą zabawą dla kibiców. Jedenaście bramek, wiele sytuacji, to się powinno podobać. Dla nas to spotkanie nie ma jakiejś wielkiej wartości szkoleniowej, zagraliśmy dlatego, że klub poprosił nas o przybycie na obchody. Gospodarze walczyli jak mogli, grali dobrze, ale muszą jeszcze wiele trenować - kurtuazyjnie mówił Robert Maaskant, trener "Białej Gwiazdy".
- Chłopcy z Koszarawy grali ambitnie, wszak nie na co dzień mają okazję zmierzyć się z Wisłą, czy inną drużyną z ekstraklasy. Trzeba przyznać, że mieli fajne momenty, choćby te bramkowe akcje - chwalił rywala Łukasz Garguła, rozgrywający krakowian. Pierwszego gola jubilaci zdobyli po pięknym szczupaku Damiana Stolarczyka, który uprzedził spóźnionego Mariusza Pawełka. Napastnik z Żywca przez kilka tygodni będzie miał pamiątkę po bramkarzu Wisły - okazałą "śliwę" na czole. Drugie trafienie nastąpiło tuż po przerwie - wprowadzony 60 sekund wcześniej Damian Gołębiowski wykorzystał nieporozumienie obrońców z bramkarzem.
- Strasznie fajna sprawa zagrać przeciwko piłkarzom, których na co dzień ogląda się tylko w telewizji. Było widać różnicę klas, ale nie mogło być inaczej, przecież dzieli nas aż pięć lig. Myślę, że każdy z chłopaków podpatrzył u rywala jakieś zagranie, wyciągnie jakieś wnioski z tego meczu. Przecież wielu z nich może już nigdy nie mieć okazji zmierzyć się z Wisłą Kraków - przewidywał trener Mrowiec. - To był dla nas dobry... trening. Trudno go oceniać negatywnie, w końcu strzeliliśmy dziewięć goli. Jestem w Polsce dopiero od tygodnia, dopiero poznaję kolegów z drużyny, muszę się nauczyć ich nazwisk, ale wrażenia mam bardzo dobre. Owszem jest zimno, ale kulturowo to taki sam kraj jak Holandia czy Francja, więc nie czuję przeskoku. A Koszarawa może się cieszyć, bo strzelić Wiśle dwa gole to nie taka prosta sprawa - twierdził Nourdin Boukhari, Marokańczyk będący nowym nabytkiem krakowian.
Prawdopodobnie jedyną niezadowoloną osobą na stadionie był Rafał Boguski. Reprezentacyjny napastnik strzelił wprawdzie dwa gole, ale zmarnował kilka sytuacji w taki sposób, że wywoływał na trybunach salwy śmiechu. - Ze skutecznością jak zwykle na bakier... - martwił się. - To był dla nas typowy trening strzelecki. A po co nam było to spotkanie? Szczerze mówiąc... sam nie wiem. Może chodziło o popularyzację Wisły w mieście, w którym nie ma piłki na profesjonalnym poziomie? - retorycznie pytał Boguski.

Zapoznaj się ze SZCZEGÓŁAMI OFERTY >




napisane przez ptaku, 06 września 2010, godz. 07:37