Foto: Krzysztof Dzierżawa/Pressfocus
Prezes I-ligowca: Żeby się im tylko w głowach nie poprzewracało
Data: 08:42, 2010-09-03
- Musimy się pilnować, aby nie przesadzić z pochwałami. Jak utrzymamy takie tempo, to na koniec rundy będziemy w czołówce tabeli - mówi Janusz Okrzesik, prezes Podbeskidzia, lidera I ligi.- Optymistyczna jest nie tylko zdobycz punktowa, ale i siła zespołu. Jak mają dobry dzień, to wygrywają pięcioma bramkami. Optymistą jestem także dlatego, że dysponujemy bardzo wyrównaną kadrę. Nie musimy się obawiać, że jakaś kontuzja czy kartki osłabią zespół. Przykładem może być kontuzja Darka Kołodzieja. Było wiele obawo to, jak drużyna będzie grała bez niego. Okazuje się jednak, że mamy zawodników, którzy potrafią go dobrze zastąpić, nawet przy strzelaniu wolnych - podkreśla Okrzesik.Od razu wskazuje też na największe zagrożenie, jakie czyha na "Górali". - Chodzi o to, aby się w głowach nie poprzewracało. Trener musi mieć nad tym kontrolę. Zresztą, mamy na tyle doświadczonych zawodników, że wierzę, iż potrafią nad tym zapanować sami. Przed nami najważniejsze mecze. Po najbliższych trzech, czterech kolejkach będzie wiadomo, jak wygląda czołówka tabeli, bo na razie jest w tym jeszcze sporo przypadku - uważa prezes Podbeskidzia.
źródło: ts.podbeskidzie.pl

Zapoznaj się ze SZCZEGÓŁAMI OFERTY >




napisane przez Bielsko, 03 września 2010, godz. 15:26