
Pożegnanie z honorem
18:13, 2010-03-04
- Cieszę się, że pozytywnie zakończyliśmy naszą tegoroczną przygodę z europejskimi pucharami - powiedział po meczu w Kędzierzynie, Krzysztof Stelmach, szkoleniowiec ZAKSY, która odpadła z Pucharu CEV po dwumeczu z włoską Piacenzą.ZAKSA we Włoszech przegrała 3-0 i trudno było żywić nadzieję, że kędzierzynianom uda się odrobić straty z tak doświadczonym rywalem, jak Copra Piacenza. - Mieliśmy dwa zadania na ten mecz. Wygrać i postarać się o niespodziankę i awans. Niestety osiągnęliśmy tylko połowiczny cel. Fajnie, że zwyciężyliśmy, bo to było na pewno dobre widowisko dla kibiców, ale nie możemy być zadowoleni z całej rywalizacji z Piacenzą, bo to oni awansowali, nie my - zaznacza Michał Masny, rozgrywający kędzierzynian.
Mimo braku awansu ZAKSA pokazała jednak siatkówkę na wysokim poziomie. - O awansie zadecydowało już spotkanie we Włoszech, zagraliśmy tam po prostu źle. Mieliśmy ciężkie zadanie, bo trudno wygrać z takim zespołem bez straty seta. Mimo wszystko cieszę się, że pozytywnie zakończyliśmy nasze tegoroczne występy w rozgrywkach pucharowych, bo takie mecze z utytułowanymi rywalami zawsze są prestiżowe - podkreśla Krzysztof Stelmach.





Konferencja Ruchu Radzionków
Rekord - Wisła