Foto: Rafał Jacniak/Pressfocus
Pomocnik GieKSy wraca do środka pola. Co nieco zdążył zapomnieć
Data: 17:43, 2010-07-29
Wiosną Kamil Cholerzyński raz był pomocnikiem środkowym, raz prawym. Teraz na dobre wraca do centrum drugiej linii. - Muszę tylko przypomnieć sobie kilka rzeczy - uśmiecha się wychowanek GKS-u.Na wiosnę Kamil Cholerzyński miejsce w pierwszym składzie GKS-u Katowice miał pewne. Za każdym razem pewny nie mógł być natomiast, na jakiej pozycji przyjdzie mu wystąpić. Raz był to środek pomocy, raz prawe skrzydło. "Kufel" był nawet wymieniany jako kandydat do prawej obrony, kiedy to z powodu kontuzji pauzował Mateusz Sroka. Wszystko to oczywiście za sprawą dramatycznie okrojonej w tamtym czasie kadry zespołu...Teraz sytuacja jest jednak zupełnie inna. Dlatego i "wędrówki" Cholerzyńskiego po boisku się skończyły. - W tamtym sezonie za wielu nas do gry nie było, więc ani przez myśl mi nie przeszło, by mieć do trenera Moskala pretensje o to rzucanie po pozycjach. Ale teraz cieszę się, że wracam na to "swoje" miejsce. Muszę tylko przypomnieć sobie kilka rzeczy, bo grywając na skrzydle co nieco zdążyłem zapomnieć - uśmiecha się 22-latek.

Zapoznaj się ze SZCZEGÓŁAMI OFERTY >





napisane przez TylkoGieKSaSieLiczy, 30 lipca 2010, godz. 15:04