
Podhale - GKS Tychy 6-0. Tyszanie nie zagrają w wielkim finale!
17:19, 2010-03-07
Od sezonu 2004/2005 GKS Tychy nieprzerwanie grał o złoto. Po pięciu kolejnych finałach, wicemistrza zabraknie w najważniejszym starciu rozgrywek. Tyszanom pozostała walka jedynie o brąz.Celem GKS-u w tych rozgrywkach było mistrzostwo Polski. Cztery ostatnie finały kończyły się dla nich porażką. "Zatruci" srebrem wicemistrzowie za wszelką cenę chcieli przełamać passę. Na drodze do celu stanęło im Podhale. Dzięki bonusowi, nowotarżanie rozpoczęli półfinałową rywalizację od prowadzenia. Kolejnym plusem dla nich była możliwość rozegrania ewentualnego decydującego starcia na własnym lodowisku. Właśnie ono decydowało o awansie.
Tyszanie przespali jego początek. Nie obudziły ich ostrzeżenia Kolusza i Bakrlika. Trzeciego strzału "w powietrze" już nie było. Kolusz wykorzystał bierną postawę Mejki i Majkowskiego. Autor trafienia zapewniał w przerwie, że pojedynki obu drużyn są bardzo wyrównane i wiele jeszcze może się wydarzyć.
Mecz zrobił się jednak jednostronny. Gospodarze oddawali mnóstwo strzałów na bramkę rywala. Ta prosta recepta wystarczyła, aby powiększyć prowadzenie. Tym bardziej, że defensywa oraz golkiper gości nie mieli najlepszego dnia. Gdy Sobecki skapitulował po raz czwarty, Gonera nie tracił nadziei. - Widziałem już różne sceny w hokeju - powiedział doświadczony obrońca przyjezdnych. Nawet najzagorzalsi kibice tyszan wiedzieli jednak, że o zwycięstwo będzie niezwykle ciężko.
Po kolejnych trafieniach Kolusza było już jasne, że to miejscowi awansują. Kibice na lodowisku w Nowym Targu śpiewali: Dzisiaj niedziela, Podhale wygra do zera. No i przy tym święcie Zborowski nie dał się zaskoczyć. Odpadnięcie GKS-u stało się faktem. Na pocieszenie pozostaje walka z Zagłębiem Sosnowiec o brąz.
Protokół meczowy
Podhale Nowy Targ - GKS Tychy 6-0 (1-0, 3-0, 2-0)1-0 - Kolusz (Zapała ), 06:09
2-0 - Baranyk (Bakrlik ), 20:35
3-0 - Dziubiński (Bakrlik, Voznik ), 37:04
4-0 - Kmiecik (Dziubiński, Malasiński ), 37:30
5-0 - Kolusz (Zapała), 47:33
6-0 - Kolusz (Łabuz ), 50:14
Podhale: Zborowski - Sroka, Dutka; Bakrlik, Voznik, Baranyk - Sulka, Iviczicz; Kolusz, Zapała, Kapica - Łabuz, D. Galant; Kmiecik, Dziubiński, Malasiński - Gaj, Kret, Iskrzycki, Bryniczka, Ziętara.
Trener Milan Jancuska.
GKS: Sobecki (50:14 Witek) - Gonera, Śmiełowski; Bacul, Parzyszek, Witecki - Kotlorz, Majkowski; Proszkiewicz, Garbocz, Paciga - Mejka, Jakesz; Bagiński, Krzak, Woźnica - Wołkowicz, R. Galant, Maćkowiak.
Trener Jan Vavrecka.
Kary: 6 - 10.
Sędziowali: Paweł Meszyński, Maciej Pachucki.
Widzów: 2500.






Konferencja Ruchu Radzionków
Rekord - Wisła