Foto: Rafał Jacniak/Pressfocus

Piłkarze i kibice Piasta oficjalnie żegnają się ze starym stadionem

Data: 08:42, 2010-09-03

Autor: Krzysztof Dębowski

- Wreszcie kultura oglądania zawodów będzie zupełnie inna - cieszy się Jarosław Kaszowski, obrońca Piasta, dla którego spotkanie z Pogonią będzie ostatnim przed budową nowej areny.W październiku ubiegłego roku Piast po raz ostatni zmierzył się z Pogonią. Mecz rozegrany w Szczecinie odbywał się w ramach Pucharu Polski, a najbardziej we znaki zawodnikom z Gliwic dał się... ich były piłkarz. - Doskonale pamiętam tamto spotkanie, bo ostrzyłem sobie na nie zęby - śmieje się Piotr Petasz, który we wspomnianym pojedynku dwukrotnie znalazł sposób na Macieja Nalepę i niemal w pojedynkę wyeliminował niebiesko-czerwonych z rozgrywek.

Tym razem obie ekipy będą rywalizować na I-ligowym froncie. - Jednak jeśli o mnie chodzi, to powtórka byłaby mile widziana, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Od czasów mojej gry w Gliwicach minęło już trochę czasu i to zupełnie inna drużyna od tej, jaką zapamiętałem - podkreśla 26-latek, który przed tygodniem zaliczył "wejście smoka". W starciu z Dolcanem na murawie pojawił się dopiero po godzinie zmagań, by już po minucie cieszyć się z bramki.

Oprócz wspomnianego Petasza, na "stare śmieci" wracają również inni zawodnicy, którzy jeszcze nie tak dawno byli tu stałymi bywalcami: Marcin Bojarski, Marcin Nowak i Piotr Prędota. - Podamy sobie ręce i na pewno chwilę porozmawiamy, ale później celem będzie tylko zażarta walka o komplet punktów. Tym bardziej, że gdy po dwóch kolejkach mieliśmy na koncie pięć goli, to nic nie zapowiadało, że może dojść do jakiegokolwiek "zacięcia" - mówi Jarosław Kaszowski, filar formacji defensywnej, która jako jedyna spisuje się bez zarzutu. Dwa ostatnie mecze podopiecznych Marcina Brosza kończyły się bowiem bezbramkowymi remisami...

Będzie to ostatnia potyczka na starym stadionie. Od kolejnego meczu u siebie piłkarze będą rywalizować w Wodzisławiu Śląskim, by wiosną "przeprowadzić" się do Rybnika. - Przez ostatnie kilkanaście lat przeżyłem tu wiele wspaniałych chwil, ale już marzę o nowym obiekcie - dodaje "Kasza". - Wreszcie kultura oglądania zawodów będzie zupełnie inna! Jestem gliwiczaninem i z rozmów z innymi mieszkańcami naszego miasta można wywnioskować, że wielu z nich nie ogląda naszych zmagań ze względu na - łagodnie mówiąc - mało urokliwy stadion.

I choć rzecznik Urzędu Miasta podkreślił, że prace powinny ruszyć już we wrześniu... - Uwierzę w to dopiero wtedy, gdy na miejscu robót pojawi się ciężki sprzęt i kiedy zostanie wbita pierwsza przysłowiowa łopata. Nauczyłem się cierpliwości. Nie zmienia to jednak faktu, że ma być to najszybciej wybudowany stadion na Górnym Śląsku. W końcu! Gliwice zasługują na arenę z prawdziwego zdarzenia - uśmiecha się doświadczony obrońca.

W składzie gospodarzy ponownie nie zobaczymy dochodzącego do pełni sił Krzysztofa Kozika.

Piast Gliwice - Pogoń Szczecin
piątek, 19:00

Przypuszczalne składy

Piast: Szmatuła - Kaszowski, Klepczyński, Buryan, Szary - Smektała, Muszalik, Zganiacz, Biskup Iwan - Maciejak.

Pogoń: Janukiewicz - Mysiak, Nowak, Dymkowski, Matuszczyk - Rogalski, Ława, Mandrysz, Kolendowicz - Prędota, Moskalewicz.



Zapoznaj się ze SZCZEGÓŁAMI OFERTY >

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, aczkolwiek zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Aby dodać komentarz, musisz się zalogować!

Rejestracja | Przypomnij hasło | Regulamin
nick:
hasło:


  • napisane przez kolik, 03 września 2010, godz. 14:10

    pomyślmy o kamerce internetowej śledzącej postępy w budowie na wieży ciśnień!
  • napisane przez R00jber, 03 września 2010, godz. 12:41

    Chociaż stadion mały, i bez perspektyw na modernizację, to i tak będzie najlepszy na Górnym Śląsku.
  • napisane przez NOKLO, 03 września 2010, godz. 09:43

    Oby rozpoczecie budowy nowego stadionu w Gliwicach bylo pstryczkiem w nos dla wlodarzy innych slaskich miast.Taki potencjal pilkarski i kibicowski na Slasku zasluguje na nowoczesne stadiony.
  • napisane przez Ko1, 03 września 2010, godz. 09:12

    To juz chyba 3cie pożegnanie :)