-
Jeszcze trochę ligowego cwaniactwa i nie jedna ekipa z górnej części tabeli zazna goryczy porażki ze " Zdzichami ".
Foto: Rafał Jacniak/Pressfocus
Obrońca Ruchu Zdzieszowice: Daliśmy d... i trzeba to było naprawić
Data: 11:10, 2010-09-05
Piłkarze Ruchu Zdzieszowice robią wszystko, by uznawano ich za zespół nieobliczalny. Po tym, jak w poprzedniej kolejce przegrali u siebie z beniaminkiem, teraz wygrali na terenie lidera.- W drugiej połowie meczu z Chojniczanką daliśmy d... i trzeba to było naprawić. Pucharowe spotkanie z GKS-em Katowice wlało w nas zbyt dużo pewności, myśleliśmy, że już wszystko jest super i chyba tu trzeba szukać przyczyny tak słabej gry z zespołem z Chojnic - analizuje obrońca Tomasz Drąg. II-ligowiec zrehabilitował się w jednak najlepszy z możliwych sposób - wygrał wczoraj na stadionie Olimpii Grudziądz, lidera tabeli.Nie oznacza to, że zawodnicy Ruchu widzą tylko pozytywy. - Brakuje nam przysłowiowego instynktu kilera. Nie potrafimy dobić rywala, kiedy nadarza się okazja i w końcówkach musimy dramatycznie bronić wyniku. Wynik 1-0 to w gruncie rzeczy zasadzka, bo przecież wystarczy jeden drobny błąd i jest po sprawie - zauważa Drąg.
źródło: ruchzdzieszowice.pl

Zapoznaj się ze SZCZEGÓŁAMI OFERTY >




napisane przez Rob, 05 września 2010, godz. 13:38