Foto: Piotr Matusewicz/Pressfocus - Arkadiusz Mysona
"Nowe twarze" uratują ligę dla Bytomia? "Robią różnicę"
Data: 08:55, 2010-09-08
Niezwykle pracowity był sierpień dla działaczy Polonii Bytom. Początek ligowych zmagań pokazał, że do utrzymania ligi niezbędne są wzmocnienia. I te w końcu wybłagał Jurij Szatałow.- Chodziłem do naszych działaczy i marudziłem, że chcę ludzi do zdobywania punktów - mówi trener Polonii, Jurij Szatałow. Działacze w końcu posłuchali i sprowadzili kilku zawodników. Dla Mariusza Ujka i Davida Kobylika sobotni sparing z Koroną Kielce był debiutem w barwach nowej drużyny. Oni plus Arkadiusz Mysona, zrobili bardzo duże wrażenie na szkoleniowcu podczas wygranej sobotniej potyczki. - Z występu Mysony jestem bardzo zadowolony. Równie bardzo z gry Ujka. To szalenie inteligenty zawodnik, który świetnie wkomponował się w zespół. Perfekcyjnie zrobił to Kobylik - nie ukrywa radości Szatałow.
U Czecha można się tylko przyczepić do jednej sprawy, lekkiej nadwagi. - Nikt nie kwestionuje, że ją ma. Dostał już szczegółową rozpiskę dodatkowych zajęć. Poza tym ma takie umiejętności, przy których te kilka kilogramów więcej nie jest znaczącym kłopotem - przekonuje szkoleniowiec.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Zapoznaj się ze SZCZEGÓŁAMI OFERTY >
napisane przez RojcaToPolonia, 09 września 2010, godz. 15:40