Foto: Rafał Jacniak/Pressfocus
"Na konia wchodzi się szybko, ale równie szybko można z niego spaść"
Data: 16:05, 2010-09-03
- Jestem z tego początku sezonu zadowolony, ale powoli - niczego wielkiego jeszcze nie dokonaliśmy - zastrzega Marek Mandla, szkoleniowiec BKS-u Stal Bielsko-Biała, lidera III ligi.Przed sezonem o klubie z Bielska-Białej było głośno. Nie o taki jednak rozgłos jego kibicom chodziło... Władze BKS-u zdecydowały się bowiem obciąć zawodnikom kontrakty, na co część z nich nie przystała. - W takiej sytuacji nie wiem, na co będzie nas stać w lidze - nie krył wtedy trener Marek Mandla, który dziś podtrzymuje swoje zdanie. I to mimo tego że w czterech kolejkach jego zawodnicy uzbierali aż 10 punktów...- Owszem, jestem zadowolony. Cieszy mnie, że chłopcy żyją tym, co robią. Jest w tym pasja. Nadajemy na tych samych falach - uważa Mandla, ale przy okazji stara się też tonować nastroje. - Jestem zbyt doświadczony - przynajmniej na tym szczeblu - by popadać w hurraoptymizm. Niczego wielkiego jeszcze nie osiągnęliśmy, dlatego tabelą i wynikami niech zajmują się inni. Na konia bardzo szybko się wchodzi, ale równie szybko można z niego spaść - zauważa.

Zapoznaj się ze SZCZEGÓŁAMI OFERTY >



