sport, śląski, piłka, nożna, futsal

 Foto: Rafał Jacniak/Pressfocus - W Katowicach liczą na powrót do zdrowia Mateusza Dziemby (P)

"Na chodzonego nie wygra się nawet z Sudetami"

08:05, 2010-03-05

 Autor: Tomasz Mucha

AZS AWF przegrał z Sudetami Jelenia Góra w kluczowym meczu dla układu dolnych rejonów tabeli. Z dużą dozą prawdopodobieństwa katowiczanie zajmą więc ostatnią lokatę w ligowej hierarchii.




Zwycięstwo z Sudetami pozwalało mieć nadzieję na walkę nawet o 12. pozycję przy korzystnych wynikach ostatnich dwóch kolejek. Nieoczekiwana porażka spowodowała, że katowiczanie mają już tylko matematyczne szanse na wydostanie się z ostatniej lokaty w tabeli. - Zwycięstwo w Krośnie uśpiło zespół. Zawodnicy myśleli, że z tym rywalem uda im się wygrać na chodzonego - złości się Mirosław Stawowski, trener "Akademików". Przypomnijmy, że w ekipie z Jeleniej Góry na skutek poważnych problemów finansowych doszło do sporych zmian kadrowych i miejsce doświadczonych koszykarzy zajęli w głównej mierze młodzieżowcy.

O losach pojedynku zadecydowała trzecia kwarta, w której to goście wypracowali sobie siedmiopunktową przewagę. - Grać na swoim normalnym poziomie zaczęliśmy tak naprawdę dopiero na trzy minuty przed końcem, a to już było zdecydowanie za późno - irytuje się szkoleniowiec AZS-u AWF-u. - Teraz pozostaje nam już tylko czekać na to, kto zajmie 9. lokatę - dodaje. Rywal katowiczan w walce o utrzymanie wyłoni się z trzech zespołów: Sokoła Łańcut, Startu Lublin i Znicza Basket Pruszków. - Patrząc na nasze spotkania w sezonie regularnym, to najkorzystniej byłoby zagrać z Sokołem bądź Zniczem - zaznacza Stawowski.

Zanim jednak dojdzie do fazy play-out "Akademikom" pozostały do rozegrania dwa mecze. Zaległy z ŁKS-em w Łodzi i u siebie z Żubrami Białystok. - Walka o ligowy byt rozpocznie się dopiero 27 marca, więc mamy sporo czasu, by się do niej odpowiednio przygotować. Najważniejsze, by do zdrowia wrócił Mateusz Dziemba - przyznaje Stawowski, mając na uwadze słabszą dyspozycję w ostatnich meczach innego młodzieżowca, Karola Leszczyńskiego. To jednak nie koniec złych wieści, bo z klubu odszedł także Adam Hajduk.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, aczkolwiek zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Wybrany materiał nie został jeszcze skomentowany. Możesz zrobić to, jeśli się zalogujesz!

Rejestracja | Przypomnij hasło | Regulamin
nick:
hasło: