Foto: Łukasz Sobala/Pressfocus
GKS Tychy - Raków 2-0. Weteran Bizacki nie strzelił, a i tak był najlepszy
Data: 19:13, 2010-09-04
Dobry mecz Krzysztofa Bizackiego. Doświadczony zawodnik zaliczył dwie asysty przy bramkach swoich młodszych kolegów, dzięki czemu GKS Tychy wygrał z Rakowem Częstochowa.Spotkanie jeszcze na dobre się nie rozpoczęło, a kibice gospodarzy już mieli powody do radości. Wszystko za sprawą dwóch Krzysztofów. Weteran Bizacki dokładnie obsłużył podaniem Zarembę, a ten nie miał problemów z pokonaniem Mateusza Kosa. Po kilku minutach Zaremba powinien podwoić swój dorobek, ale mając przed sobą tylko bramkarza Rakowa, nie zdołał opanować piłki.Obie ekipy postawiły tego dnia na uderzenia z daleka, a niekorzystne warunki atmosferyczne miały być przepustką do goli ze znacznej odległości. Nie inaczej było po zmianie stron i podobnie jak przed przerwą, inicjatywa również należała do tyszan. Ataki pozycyjne gości na niewiele się zdały, a częstochowianom całkowitej ochoty do gry zabrakło na 13 minut przed ostatnim gwizdkiem.
Asystentem ponownie okazał się "Bizak", z tą tylko różnicą, że na listę strzelców wpisał się Daniel Feruga. Bizacki był zdecydowanie najjaśniejszą postacią na boisku i to głównie dzięki niemu GKS awansował na siódmą pozycję w tabeli. Sytuacja Rakowa jest zgoła odmienna, bowiem od strefy spadkowej dzielą go już tylko trzy "oczka".
źródło: gkstychy.info

Zapoznaj się ze SZCZEGÓŁAMI OFERTY >




