
Do Włoch nie jadą po... ser
19:38, 2010-02-23
W najbliższy czwartek ZAKSA Kędzierzyn zagra we Włoszech ze słynną Coprą Piacenzą. Stawką dwumeczowej rywalizacji jest udział w FinalFour Challenge Cup.Kędzierzynianie w ostatnim ligowym spotkaniu z Resovią Rzeszów zasygnalizowali zwyżkę formy. Czy ta dyspozycja wystarczy, by pokonać utytułowany zespół? - Jak się ich nie przestraszymy, to i na Brazylię by ona wystarczyła. Jak pojedziemy, zagramy swoją siatkówkę to nawet z Piazceną powalczymy - zapowiada Kamil Kacprzak, przyjmujący ZAKSY.
- Jastrzębski pokazał, że może wygrać, to dlaczego my nie możemy? Są tam zawodnicy klasowi, ale my do Włoch nie jedziemy po ser czy przelecieć się samolotem. Wydaje mi się, że jeżeli zagramy normalnie to wrócimy jako zwycięzcy. Być może będzie taki sam wynik, jaki był w Izmirze, gdzie przegraliśmy 3-2. Jeżeli taką zaliczkę udałoby się zdobyć we Włoszech, to u siebie zagramy o wiele, wiele lepiej. Pomogą nam w tym z pewnością kibice - przewiduje 26-latek.





Konferencja Ruchu Radzionków
Rekord - Wisła