Foto: Rafał Jacniak/Pressfocus - Tomasz Bzdyra (L) i Adam Lisewski

Czy tyszanie są w stanie popsuć passę dąbrowian?

Data: 08:10, 2010-03-07

Autor: Tomasz Mucha

Spotkania pomiędzy tymi drużynami elektryzują całe województwo śląskie. Dodatkowo oba zespoły potrzebują kompletu punktów, by osiągnąć korzystną lokatę przed fazą play-off. MKS Dąbrowa Górnicza do tej pory na własnym parkiecie nie przegrał... - I chcemy, by tak pozostało do końca sezonu - zapowiada Paweł Zmarlak, skrzydłowy MKS-u, który w ubiegłym roku grał w... Tychach. - To już jest za mną. Teraz koncentruję się na jak najlepszych występach w Dąbrowie - zaznacza. Faktem jednak jest, że na jego odejściu z ówczesnego Big Stara zyskał nie tylko on, ale i również Tomasz Bzdyra, który także teraz wychodzi w pierwszej piątce i rozgrywa swój najlepszy sezon w karierze. - Prezentuje równą, a co najważniejsze, wysoką formę - przyznaje Tomasz Jagiełka, II trener KKS-u.

Oba zespoły mają jeszcze o co walczyć w tym sezonie. MKS ma szansę przystąpić do fazy play-off z pozycji lidera. By tego dokonać, dąbrowianie muszą wygrać trzy spotkania, które im pozostały do rozegrania (istnieje możliwość, że wystarczą dwa zwycięstwa, ale tylko wówczas, gdy na koniec rundy zasadniczej tyle samo punktów będą miały i Siarka Tarnobrzeg, i Zastal Zielona Góra). W przypadku, gdy podopieczni Wojciecha Wieczorka zakończą sezon regularny z tą samą liczbą zwycięstw co Siarka, to wówczas wyżej sklasyfikowani zostaną tarnobrzeżanie. W gorszej sytuacji wydaje się znajdować KKS. Tyszanie, by być pewni 4. pozycji muszą wygrać dwa pojedynki, które im pozostały (przy założeniu, że Spójnia Stargard Szczeciński wygra ze Zniczem Basket Pruszków).

W Dąbrowie Górniczej nikt jednak nie zamierza kalkulować. - Do tego spotkania nie trzeba nas motywować. Wiadomo jaka jest stawka - podkreśla Tomasz Bzdyra, silny skrzydłowy KKS-u. - Staram się ten mecz traktować jak każdy inny, choć wiadomo, że obok derbów nie można przejść bez emocji - przyznaje Zmarlak. Choć faworytem wydaje się być zespół gospodarzy, to MKS w I lidze jeszcze nie zdołał wygrać z tyszanami. - Chcemy im trochę popsuć nastroje i nie pozwolić zakończyć sezonu bez porażki u siebie - zapowiada Jagiełka.

MKS Dąbrowa Górnicza - KKS Tychy
niedziela, 18:00


Zapoznaj się ze SZCZEGÓŁAMI OFERTY >

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, aczkolwiek zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Wybrany materiał nie został jeszcze skomentowany. Możesz zrobić to, jeśli się zalogujesz!

Rejestracja | Przypomnij hasło | Regulamin
nick:
hasło: