Foto: Marcin Miler - Andrzej Szłapa (z prawej) znów pokazał klasę
Clearex - Gwiazda 3-1
Data: 19:25, 2008-09-27
Clearex Chorzów bez większych problemów uporał się z Gwiazdą Ruda Śląska. Rudzianie byli dla gospodarzy równorzędnym rywalem tylko w kilku momentach drugiej połowy.Od początku spotkania dominacja gospodarzy nie podlegała dyskusji. Clearex sprawiał wrażenie drużyny lepiej zorganizowanej. W grze rudzian sporo było natomiast chaosu. Co gorsza dla Gwiazdy, zespół z Chorzowa potrafił skrzętnie skorzystać z takiego obrotu spraw. Dwie bramki Andrzeja Szłapy, ich kapitana, szybko ustawiły mecz.Goście starali się "odgryzać", ale bez większego skutku. Oprócz ogromnej ambicji nie byli w stanie wiele przeciwstawić faworyzowanym chorzowianom. Na dodatek, w samej końcówce pierwszej części gry szarżujący Paweł Wróblewski z impetem wpadł na słupek braki Clearexu. Wyglądało to groźnie, zwłaszcza, że zawodnik przez dłuższą chwilę nie podnosił się z parkietu.
Po przerwie ekipa z Rudy Śląskiej postawiła rywalom znacznie trudniejsze warunki. Goście mieli kilka dobrych okazji do zdobycia kontaktowego gola. Nie wykorzystali ich. Piłkę w siatce Adama Mercika umieścili natomiast chorzowianie. Sędziowie dopatrzyli się jednak zagrania rękę Roberta Gładczaka i trafienia nie uznali.
Do akcji, którą strzałem z dystansu wykończył Michał Włodarek, nie sposób było się już przyczepić. Odpowiedź Gwiazdy mogła być natychmiastowa, ale Wróblewski nie wykorzystał rzutu karnego. Skuteczniejszy był Jacek Hewlik, ale jego trafienie było wszystkim, na co tego dnia stać było przyjezdnych.
Pod szatniami
Łukasz Szczygieł (Gwiazda): Losowanie ligi nie było dla nas łaskawe – w pierwszych sześciu spotkaniach gramy z drużynami, które zakończyły poprzedni sezon na pierwszych sześciu miejscach. Z każdym meczem powinno być jednak lepiej, teraz też było lepiej niż w potyczce z PA Nova. Pierwsze dziesięć minut zagraliśmy jednak zbyt bojaźliwie, z czasem to się dopiero zazębiało. Były szanse w końcówce na remis, ale sytuacji które stwarzamy nie potrafimy jeszcze wykorzystywać. Nie udało się sprawić niespodzianki, o punkty będziemy walczyć w kolejnych spotkaniach.
Szymon Łuszczek (Clearex, były gracz Gwiazdy): Na pewno emocje towarzyszyły temu spotkaniu, ale najważniejszy jest dla mnie Clearex. Nie zagraliśmy za dobrze, nie na 100% naszych możliwości. Ta optymalna forma dopiero przyjdzie za tydzień, dwa tygodnie. Sami doprowadziliśmy do nerwowej końcówki, gdy Gwiazda miała kilka sytuacji i mogła po naszych kolejnych faulach egzekwować przedłużone rzuty karne. Na szczęście graliśmy spokojnie i zainkasowaliśmy komplet punktów.
Andrzej Szłapa (Clearex): Wygraliśmy i zainkasowaliśmy cenne punkty, jednak piłkarsko lepiej zagraliśmy dwa tygodnie temu, gdy przegraliśmy w Krakowie. Szybko zdobyliśmy dwie bramki i chyba trochę osiedliśmy na laurach, przez co w końcówce mogło się zrobić nerwowo. Nasze faule były niepotrzebne (w II połowie Clearex 6 razy faulował – przyp. red.), ale najważniejsze było w tym spotkaniu zwycięstwo. Teraz powinno nam się grać łatwiej.
Clearex Chorzów - Gwiazda Ruda Śląska 3-1 (2-0)
1-0 - Szłapa, 3 min
2-0 - Szłapa, 7 min
3-0 - Włodarek, 32 min
3-1 - Hewlik, 34 min
Clearex: Brzenk - Miozga, Sulimski, Salisz, Zieliński, Szłapa, Łuszczek, Gładczak, Wolański, D. Hajnc, Włodarek.
Gwiazda: Mercik - T. Hajnc, Szczygieł, Sobiech, Lokwenc, Wróblewski, Ćwieląg, Hewlik, Klimas, Zieleźnik, Rączka.
Sędziowali Aleksander Kwiatkowski i Dariusz Smolarek.
Widzów: 200.

Zapoznaj się ze SZCZEGÓŁAMI OFERTY >




napisane przez SportowaRuda, 30 września 2008, godz. 18:29