Foto: Norbert Barczyk/Pressfocus
Austria Wiedeń nie stanowi zagadki przed Ruchem Chorzów
Data: 08:28, 2010-07-29
- Poprzeczka zostaje zawieszona zdecydowanie wyżej. Faworytem jest Austria - uważa Waldemar Fornalik. Kibice Ruchu wierzą jednak w niespodziankę. Po bilety ustawiają się kolejki chętnych.Przy Cichej zacierają ręce, bo mecz zobaczy najpewniej komplet widzów. Sympatyków "Niebieskich" nie zraził styl, w jakim drużyna poradziła sobie z Vallettą FC. - Przeciwko Austrii zagramy znacznie lepiej. Nie skompromitujemy się - zapewnia Michał Pulkowski. Optymistą jest również Krzysztof Nykiel. - Mamy za sobą trzy mecze o stawkę. Z każdym kolejnym czujemy się coraz lepiej - podkreśla boczny obrońca, który narzekał jeszcze dwa dni temu na lekką kontuzję, ale uspokajał zarazem, że na boisko i tak wyjdzie. W składzie Ruchu zabraknie tylko Gabora Straki, który pauzuje za kartki. Ma go zastąpić Marcin Malinowski.Z obozu austriackiego dochodzą sygnały, że może nie wystąpić aż czterech podstawowych zawodników. Pewne jest, że przez czerwoną kartkę w poprzednim spotkaniu zagrać nie może Julian Baumgartlinger. - Austria Wiedeń nie stanowi dla nas takiej niewiadomej jak Szachtior czy Valletta. Mamy materiały filmowe, a Jerzy Wyrobek obserwował tę drużynę w Bośni. Wiemy, czego się spodziewać - zapewnia Fornalik. Kluczowe wydaje się zneutralizowanie Zlatko Junuzovicia oraz Rolanda Linza.
Ostatni z wymienionych jest kapitanem zespołu. Zdobył w tym sezonie już cztery bramki, licząc ligę i europejskie puchary. Pięć lat temu dwa gole wbił Polsce na Stadionie Śląskim. - Wie zatem, jak strzelać gole w Chorzowie - wskazuje z uśmiechem Radosław Gilewicz, były napastnik Ruchu i Austrii. A co Linz wie o Ruchu? - Niewiele. Znam jedynie Sebastiana Olszara - tłumaczy. Były napastnik Piasta Gliwice grał bowiem swego czasu w lidze austriackiej (Admira Wacker Moedling). Mówiło się nawet, że Olszar pomoże w rozpracowywaniu klubu z Wiednia. - Korzystamy z wszystkich podpowiedzi, ale pamiętajmy, że Sebastian grał tam dawno - kwituje trener Fornalik.
Przypomnijmy, że Ruch już raz, w latach 70-tych ubiegłego wieku, poradził sobie w europejskich pucharach z ekipą z Wiednia. Dwa lata temu w dramatycznych okolicznościach z Austrią wygrał i awansował dalej Lech Poznań.
Ruch Chorzów - Austria Wiedeń
czwartek, 18:00

Zapoznaj się ze SZCZEGÓŁAMI OFERTY >





napisane przez pavol, 29 lipca 2010, godz. 14:01